Reklama

Reklama

Ascoli Picchio - Chievo Werona 0-0. Liga włoska - 19. kolejka Serie B

23 stycznia na Stadio Cino e Lillo Del Duca w Ascolim Piceno odbył się mecz 19. kolejki włoskiej Serie B pomiędzy drużynami Ascoli Picchio i Chievo Werona. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0.

23 stycznia  na Stadio Cino e Lillo Del Duca w Ascolim Piceno odbył się mecz  19. kolejki włoskiej Serie B pomiędzy drużynami Ascoli Picchio  i Chievo Werona. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Jedenastka Chievo Werona wygrała aż trzy razy, zremisowała raz, nie przegrywając żadnego spotkania.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 21. a 41. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Chievo Werona i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę drużyna Chievo Werona wyszła w zmienionym składzie, za Luigiego Canotta wszedł Luca Garritano. W 50. minucie sędzia pokazał kartkę Gianmarcowi Cangianowi z Ascoli Picchio.

W 58. minucie Ľubomír Tupta został zmieniony przez Soufiane'a Bidaouiego. W tej samej minucie w jedenastce Ascoli Picchio doszło do zmiany. Mirko Eramo wszedł za Alberta Gerba. W 59. minucie kartkę dostał Michael Fabbro, piłkarz Chievo Werona.

Trener Chievo Werona wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Manuela De Lucę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Michael Fabbro. W 61. minucie w zespole Chievo Werona doszło do zmiany. Mattia Viviani wszedł za Joela Obiego. Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy sędzia pokazał kartkę Mirkowi Eramie, zawodnikowi gospodarzy.

Po chwili trener Ascoli Picchio postanowił wzmocnić linię napadu i w 73. minucie zastąpił zmęczonego Gianmarca Cangiana. Na boisko wszedł Cosimo Chiricò, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W tej samej minucie Rijad Bajić został zmieniony przez Simone Simeriego, co miało wzmocnić jedenastkę Ascoli Picchio. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Francesca Margiottę na Emanuele Giaccheriniego oraz Amata Cicirettiego na Massima Bertagnolego.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Ascoli Picchio w pierwszej połowie, natomiast w drugiej dwie. Zawodnicy drużyny przeciwnej dostali w pierwszej połowie dwie żółte kartki, a w drugiej jedną.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie dokonała czterech zmian. Natomiast zespół Chievo Werona w drugiej połowie wymienił pięciu graczy.

Już w najbliższą środę jedenastka Chievo Werona będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie AS Cittadella. Natomiast 30 stycznia Brescia Calcio zagra z jedenastką Ascoli Picchio na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL