Reklama

Reklama

Puchar Włoch. Krzysztof Piątek z golem w debiucie, awans Fiorentiny

Po szalonym meczu Napoli uległo Fiorentinie 2-5 w 1/8 finału Pucharu Włoch. Krzysztof Piątek okrasił golem debiut w zespole zwycięzców. Arbiter pokazał aż trzy czerwone kartki, już w pierwszej połowie wykluczając z gry Bartłomieja Drągowskiego.

Pierwsze pół godziny to zacięty bój dwóch równorzędnych drużyn. Oba zespoły zanotowały po jednym celnym uderzeniu. Bliżej otwarcia wyniku byli goście, gdy w 18. minucie po strzale głową Nikoli Milenkovicia piłka trafiła w poprzeczkę.  

W ostatnim kwadransie przed przerwą zaczęła zarysowywać się przewaga Fiorentiny. Bramkowy efekt przyniosło to w 41. minucie. Duszan Vlahović poradził sobie z atakującym go Akselem Tuanzebe i z kilku metrów umieścił piłkę w siatce. 

Serb zaliczył już 19. trafienie w tym sezonie. Szesnaście razy pokonywał bramkarzy w lidze, trzykrotnie w Coppa Italia. To w tej chwili najskuteczniejszy napastnik grający w Serie A.    

Reklama

"Viola" nie cieszyła się jednak z prowadzenie długo. Po niespełna trzech minutach było już 1-1. Bartłomieja Drągowskiego, który wcześniej zagrał piłkę wprost pod nogi rywala, technicznym uderzeniem z 15 metrów pokonał Dries Mertens

Napoli - Fiorentina. Bartłomiej Drągowski kończy mecz z czerwoną kartką

Jak się szybko okazało, tego dnia to nie był największy kłopot polskiego bramkarza. Tuż przed przerwą sfaulował przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję Elifa Elmasa i obejrzał czerwoną kartkę.   

Dla Drągowskiego Napoli to wyjątkowo niefortunny rywal. Właśnie w październikowym starciu z tym zespołem doznał kontuzji uda, która oznaczała dla niego trzymiesięczny rozbrat z futbolem. Wrócił do gry dzisiaj i z marszu zapracował na miano jednego z trzech negatywnych bohaterów meczu.  

Mimo osłabienia Fiorentina zdołała zadać drugi cios. W 57. minucie Cristiano Biraghi na raty wykonał rzut wolny sprzed "szesnastki" - najpierw trafił w mur, ale poprawka była już skuteczna. 1-2!

Kwadrans później na boisku pojawił się Krzysztof Piątek, co oznaczało dla niego debiut w nowym zespole. Był jedynym Polakiem na placu gry. Piotr Zieliński znalazł się poza meczową kadrą Napoli z powodu zakażenia koronawirusem. Z kolei jego klubowy partner, bramkarz Hubert Idasiak, obserwował spotkanie z ławki rezerwowych. 

Napoli - Fiorentina. Andrea Petagna wyrównuje w doliczonym czasie gry

Kolejne minuty "należały" do Hirvinga Lozano. Meksykanin najpierw był bliski wyrównania, trafiając piłką w słupek, a kilka chwil później został wyproszony z murawy. To efekt jego faulu na Nicolasie Gonzalezie. Arbiter początkowo sięgnął po żółty kartonik, po wideoweryfikacji zdecydował się jednak na wykluczenie zawodnika.    

Kiedy wydawało się, że ekipa z Florencji nie pozwoli sobie wyrwać prowadzenia, gospodarze doprowadzili do remisu w piątej minucie doliczonego czasu gry. Z koszmarnego błędu defensywy rywala skorzystał Andrea Petagna, pakując piłkę do siatki płaskim strzałem sprzed pola bramkowego. 

Gol na 2-2 padł, gdy Napoli grało już w dziewiątkę. Moment wcześniej za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić tym razem Fabian Ruiz.  

ZOBACZ TEŻ: Inter Mediolan zdobywcą Superpucharu Włoch

W dogrywce gospodarze nie byli w stanie odeprzeć naporu Fiorentiny. Drogę do bramki znalazły uderzenia Lorenzo Venutiego, Piątka i Youssefa Maleha. Polak wpisał się na listę strzelców w 108. minucie, wieńcząc debiut w najlepszy możliwy sposób!   

SSC Napoli - ACF Fiorentina 2-5 (1-1, 2-2) po dogr.

Bramki: 0-1 Vlahović (41.), 1-1 Mertens (44.), 1-2 Biraghi (57.), 2-2 Petagna (90+5.), 2-3 Venuti (105.+1), 2-4 Piątek (108.), 2-5 Maleh (119.)

Marina Łuczenko-Szczęsna o chorobie syna. "Miał gorączkę, bywało 40 stopni"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy