Reklama

Reklama

Liga węgierska - 31. kolejka NB I: Mezőkövesd-Zsóry SE - MOL Fehérvár FC 2-1 (1-1)

20 czerwca na Városi Stadion odbyło się spotkanie 31. kolejki węgierskiej NB I pomiędzy drużynami Mezőkövesdu i Videoton FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Mezőkövesdu 2-1. Na stadionie zasiadło 1 700 widzów.

20 czerwca  na Városi Stadion odbyło się spotkanie  31. kolejki węgierskiej NB I pomiędzy drużynami Mezőkövesdu  i Videoton FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Mezőkövesdu 2-1. Na stadionie zasiadło 1 700 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 15 starć drużyna Mezőkövesdu wygrała dwa razy, ale więcej przegrywała, bo aż siedem razy. Sześć meczów zakończyło się remisem.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Andriemu Nesterovowi z Mezőkövesdu. Była to 17. minuta starcia.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Videoton FC w 29. minucie spotkania, gdy Marko Futacs strzelił pierwszego gola. To już dziewiąte trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

Zespół Videoton FC krótko cieszył się prowadzeniem. Trwało to tylko sześć minut, ponieważ drużyna gospodarzy doprowadziła do remisu. Bramkę zdobył Dino Beširović. Andrii Nesterov z Mezőkövesdu na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy dostał drugą żółtą, a następnie czerwoną kartkę, osłabiając swoją drużynę. Wcześniej został on ukarany w 17. minucie.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 69. minucie za Armina Hodžicia wszedł Lyes Houri. W tej samej minucie w drużynie Videoton FC doszło do zmiany. Iwan Petriak wszedł za Funsha Bamgboyego.

W 71. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Istvána Kovácsa, piłkarza gości. Po chwili trener Mezőkövesdu postanowił bronić wyniku. W 79. minucie postawił na defensywę. Za napastnika László Pekára wszedł Gábor Eperjesi, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gospodarzy utrzymać remis. Mimo postawienia na obronę drużynie gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać. Trener Videoton FC postanowił zagrać agresywniej. W 82. minucie zmienił pomocnika Bobana Nikolova i na pole gry wprowadził napastnika Nemanję Nikolicia, który w bieżącym sezonie ma na koncie już pięć bramek. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

W 83. minucie boisko opuścili piłkarze Mezőkövesdu: Mykhailo Meskhi, Dániel Vadnai, a na ich miejsce weszli Dino Beširović, Sándor Vajda. W doliczonej pierwszej minucie pojedynku żółtą kartkę dostał Zsombor Berecz z zespołu gospodarzy.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu atmosfera była rozgrzana. Dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Mykhailo Meskhi.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 2-1.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki oraz jedną czerwoną zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Videoton FC przyznał jedną żółtą.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy wtorek zespół Videoton FC rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Ferencváros Budapeszt. Natomiast w środę Debreceni VSC zagra z drużyną Mezőkövesdu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL