Reklama

Reklama

Liga węgierska - 22. kolejka NB I: Paksi SE - Debreceni VSC 4-2 (2-1)

W pojedynku 22. kolejki węgierskiej NB I, który rozegrany został 22 lutego, drużyna Paksi SE wygrała z VSC Debreczyn 4-2 (2-1). Mecz na Paksi FC Stadion obejrzało 1 221 widzów.

W  pojedynku 22. kolejki węgierskiej NB I, który rozegrany został 22 lutego, drużyna Paksi SE wygrała  z VSC Debreczyn  4-2 (2-1). Mecz na Paksi FC Stadion obejrzało 1 221 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 36 razy. Drużyna VSC Debreczyn wygrała aż 19 razy, zremisowała 12, a przegrała tylko pięć.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Tuż po rozpoczęciu meczu jedenastka gości trafiła do bramki rywala. W piątej minucie Márk Szécsi dał prowadzenie swojemu zespołowi. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

W 14. minucie kartkę dostał János Ferenczi, piłkarz VSC Debreczyn.

Drużyna gospodarzy wyrównała wynik meczu. W 26. minucie na listę strzelców wpisał się Dávid Kulcsár.

Reklama

W 29. minucie sędzia pokazał kartkę Jánosowi Szabó z zespołu gospodarzy.

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 32. minucie dającą prowadzenie bramkę dla zawodników Paksi SE zdobył Dániel Bode.

W 34. minucie arbiter ukarał kartką Dávida Kulcsára, piłkarza gospodarzy. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 58. minucie Márk Szécsi zastąpił Kevina Vargę. Trener VSC Debreczyn wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Harunę Zambuka. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie pięć strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Babatunde Adeniji. Posunięcie trenera było słuszne. Harunę Zambuka zdobył wyrównującą bramkę w 65. minucie spotkania.

W 63. minucie kartkę dostał János Hahn z Paksi SE.

Dalsze wysiłki podejmowane przez zespół VSC Debreczyn przyniosły efekt bramkowy. W 65. minucie gola wyrównującego strzelił Haruna Zambuk. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie.

Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy arbiter ukarał kartkami Bence Pávkovicsa, Yurego Gabovdę z jedenastki gości. W 73. minucie Dávid Kulcsár został zmieniony przez Máté Sajbána, a za Jánosa Hahna wszedł na boisko Zsolt Haraszti, co miało wzmocnić zespół Paksi SE. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Nikolę Trujić na Lukę Milunović. Po chwili trener Paksi SE postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 81. minucie na plac gry wszedł Jozsef Windecker, a murawę opuścił Lajos Bertus. Jozsef Windecker nie zawiódł oczekiwań i pokonał bramkarza przeciwników strzelając jedną bramkę. Był to jego trzeci gol w tegorocznych rozgrywkach.

W 86. minucie sędzia przyznał kartkę Péterowi Baráthowi z jedenastki gości.

Trzeba było trochę poczekać, aby Máté Sajbán wywołał eksplozję radości wśród kibiców Paksi SE, zdobywając kolejną bramkę w 87. minucie starcia. W samej końcówce spotkania arbiter pokazał kartkę Erikowi Kusnyírowi, piłkarzowi VSC Debreczyn.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu atmosfera była rozgrzana. W doliczonej trzeciej minucie meczu wynik ustalił Jozsef Windecker.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 4-2.

Drużyna Paksi SE była w posiadaniu piłki przez 61 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym starcie.

Sędzia w pierwszej połowie pokazał jedną żółtą kartkę zawodnikom gości, natomiast w drugiej cztery. Piłkarze Paksi SE obejrzeli w pierwszej połowie dwie żółte kartki, a w drugiej jedną mniej.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

29 lutego drużyna Paksi SE zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie Kisvárda Master Good FC. Tego samego dnia Ferencváros Budapeszt będzie rywalem jedenastki VSC Debreczyn w meczu, który odbędzie się w Budapeszcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL