Reklama

Reklama

Liga węgierska - 19. kolejka NB I: Debreceni VSC - MOL Fehérvár FC 1-1 (0-1)

W meczu 19. kolejki węgierskiej NB I, który rozegrany został 5 lutego, zespół VSC Debreczyn zremisował z Videoton FC 1-1 (0-1). Mecz na Nagyerdei Stadion w Debreczynie obejrzało 1 720 widzów.

W  meczu 19. kolejki węgierskiej NB I, który rozegrany został 5 lutego, zespół VSC Debreczyn zremisował  z Videoton FC  1-1 (0-1). Mecz na Nagyerdei Stadion w Debreczynie obejrzało 1 720 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 76 pojedynków drużyna Videoton FC wygrała 34 razy i zanotowała 30 porażek oraz 12 remisów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Armin Hodžić wywołał eksplozję radości wśród kibiców Videoton FC, strzelając gola w 26. minucie starcia. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie osiem zdobytych bramek.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Bence Pávkovics z drużyny gospodarzy. Była to 39. minuta spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Videoton FC.

W pierwszych minutach drugiej połowy kartką został ukarany Ádám Bódi, zawodnik VSC Debreczyn. W 60. minucie w zespole VSC Debreczyn doszło do zmiany. Luka Milunović wszedł za Kevina Vargę.

W 68. minucie Babatunde Adeniji został zastąpiony przez Harunę Zambuka. Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom Videoton FC: Funshowi Bamgboyemu w 69. i Paulowi Viníciusowi w 71. minucie. Kibice VSC Debreczyn nie mogli już doczekać się wprowadzenia Norberta Kundraka. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić Richárd Csősz. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić wyrównującą bramkę.

Na 12 minut przed zakończeniem pojedynku w drużynie Videoton FC doszło do zmiany. Lyes Houri wszedł za Funsha Bamgboyego. W 80. minucie kartkę obejrzał Stopira z Videoton FC. W 81. minucie gola wyrównującego strzelił z karnego Ádám Bódi.

W następstwie utraty gola trener Videoton FC postanowił zagrać agresywniej. W 83. minucie zmienił pomocnika Akosa Elka i na pole gry wprowadził napastnika Marka Futacsa, który w bieżącym sezonie ma na koncie już siedem bramek. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W doliczonym czasie gry sędzia ukarał kartką Iwana Petriaka, piłkarza gości. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-1.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Arbiter przyznał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom Videoton FC pokazał cztery.

Drużyna VSC Debreczyn w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wymienił dwóch graczy.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Videoton FC będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Mezőkövesd-Zsóry SE. Tego samego dnia Diósgyőri VTK będzie przeciwnikiem zespołu VSC Debreczyn w meczu, który odbędzie się w Miszkolcu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL