Reklama

Reklama

Real Salt Lake - Columbus Crew Soccer Club 0-0. Liga -

W meczu MLS, który rozegrany został 26 czerwca, zespół Realu Salt Lake zremisował z Columbusem Crew 0-0. Starcie odbyło się na Rio Tinto Stadium w Sandy.

W  meczu  MLS, który rozegrany został 26 czerwca, zespół Realu Salt Lake zremisował  z Columbusem Crew  0-0. Starcie odbyło się na Rio Tinto Stadium w Sandy.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Marcelowi Silvie z Realu Salt Lake. Była to 45. minuta spotkania.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 60. minucie za Miguela Berry'ego wszedł Jacen Russell-Rowe. W tej samej minucie trener Columbusu Crew postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za pomocnika Pedro Santosa wszedł Josh Williams, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Columbusu Crew utrzymać remis.

Reklama

Po chwili trener Realu Salt Lake postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 66. minucie zastąpił zmęczonego Rubia Rubina. Na boisko wszedł Jonathan Menendez, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Od 66 minuty boisko opuścili zawodnicy Columbusu Crew: Luis Diaz, Darlington Nagbe, James Igbekeme, na ich miejsce weszli: Mohamed Farsi, Alexandru Matan, Josh Williams. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Pabla Ruiza, Justina Merama zajęli: Scott Caldwell, Maikel Chang. Na 11 minut przed zakończeniem pojedynku kartką został ukarany Steven Moreira, piłkarz Columbusu Crew.

Dominacja na boisku nie przełożyła się na pomyślny rezultat dla zespołu Realu Salt Lake, mimo że oddała ona trzy celne strzały. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy obu drużyn obejrzeli po jednej żółtej kartce.

Zespół Realu Salt Lake w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka Columbusu Crew w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL