Reklama

Reklama

Orlando City Soccer Club - D.C. United 3-5 (0-2). Liga -

5 lipca na Exploria Stadium odbył się mecz MLS pomiędzy drużynami Orlando City i D.C. Unitedu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem D.C. Unitedu 5-3.

5 lipca  na Exploria Stadium odbył się mecz   MLS pomiędzy drużynami Orlando City  i D.C. Unitedu. Pojedynek zakończył się zwycięstwem D.C. Unitedu 5-3.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 16 spotkań jedenastka Orlando City wygrała sześć razy, ale więcej przegrywała, bo osiem razy. Dwa mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Taxiarchis Fountas wywołał eksplozję radości wśród kibiców D.C. Unitedu , zdobywając bramkę w piątej minucie pojedynku. Przy zdobyciu bramki pomagał Chris Durkin.

Zespół Orlando City ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna D.C. Unitedu, strzelając kolejnego gola. W ósmej minucie po gwizdku arbitra oznaczającego początek spotkania Taxiarchis Fountas po raz drugi zdobył bramkę zmieniając wynik na 0-2. Asystę zaliczył Michael Estrada.

Reklama

W 45. minucie Jhegson Mendez zastąpił Facunda Torresa. W tej samej minucie w jedenastce Orlando City doszło do zmiany. Cesar Araujo wszedł za Jhegsona Mendeza. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 50. minucie sędzia pokazał kartkę Rodrigowi Schlegelowi, piłkarzowi Orlando City.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Bramkę na 0-3 zdobył hat-tricka w 51. minucie Taxiarchis Fountas. Bramka padła po podaniu Juliana Gressla.

Zawodnicy Orlando City szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Facundo Torres. Asystę przy bramce zaliczył Mauricio Pereyra.

W 58. minucie Sami Guediri został zmieniony przez Brada Smitha, a za Taxiarchisa Fountasa wszedł na boisko Nigel Robertha, co miało wzmocnić drużynę D.C. Unitedu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Juniora Ursa na Benjego Michela. W 66. minucie gola kontaktowego strzelił Ercan Kara. Na 19 minut przed zakończeniem drugiej połowy w zespole D.C. Unitedu doszło do zmiany. Kimarni Smith wszedł za Michaela Estradę.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy D.C. Unitedu w 74. minucie spotkania, gdy Kimarni Smith zdobył czwartą bramkę. W 77. minucie w drużynie Orlando City doszło do zmiany. Tesho Akindele wszedł za Ruana. W 80. minucie gola kontaktowego strzelił z karnego Alexandre Pato.

Po chwili trener D.C. Unitedu postanowił bronić wyniku. W 88. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Olę Kamarę wszedł Chris Odoi-Atsem, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie D.C. Unitedu utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę drużynie D.C. Unitedu udało się strzelić gola i wygrać. W samej końcówce spotkania w zespole D.C. Unitedu doszło do zmiany. Jose Alfaro wszedł za Juliana Gressla. W tej samej minucie kartkę dostał Nigel Robertha, zawodnik D.C. Unitedu.

Trener Orlando City postanowił zagrać agresywniej. W trzeciej minucie doliczonego czasu meczu zmienił pomocnika Mauricia Pereyrę i na pole gry wprowadził napastnika Jacka Lynna. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu kibice domagali się kolejnych bramek. Trzy minuty później piątą bramkę dla drużyny D.C. Unitedu zdobył Nigel Robertha.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 3-5.

Przewaga jedenastki Orlando City w posiadaniu piłki była ogromna (73 procent), niestety, pomimo takiej przewagi zespół poniósł porażkę.

Piłkarze obu drużyn dostali po jednej żółtej kartce.

Obie drużyny dokonały po pięć zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL