Reklama

Reklama

New York City Football Club - Chicago Fire Football Club 1-0 (1-0). Liga -

W spotkaniu MLS, które rozegrane zostało 22 maja, zespół New York City wygrał z Chicago Fire 1-0 (1-0). Mecz na Yankee Stadium w Nowym Jorku obejrzało 18 823 widzów. Na boisku mogliśmy zobaczyć Kacpra Przybylkę występującego w Chicago Fire.

W  spotkaniu  MLS, które rozegrane zostało 22 maja, zespół New York City wygrał  z Chicago Fire  1-0 (1-0). Mecz na Yankee Stadium w Nowym Jorku obejrzało 18 823 widzów. Na boisku mogliśmy zobaczyć Kacpra Przybylkę występującego w Chicago Fire.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 18 meczów zespół Chicago Fire wygrał cztery razy, ale więcej przegrywał, bo aż dziewięć razy. Pięć meczów zakończyło się remisem.

Już w pierwszych minutach drużyna New York City próbowała rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Jedynego gola z karnego strzelił Heber dla jedenastki New York City. Bramka padła w tej samej minucie.

W 44. minucie Gabriel Pereira został zastąpiony przez Tallesa Magna. W 45. minucie boisko opuścili zawodnicy Chicago Fire: Ian Torres, Carlos Teran, a na ich miejsce weszli Brian Gutierrez, Brian Gutierrez. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu New York City.

Reklama

W 46. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Nicolasa Aceveda z New York City, a w 63. minucie Borisa Sekulica z drużyny przeciwnej. W 55. minucie Jhon Duran został zmieniony przez Kacpra Przybylkę, co miało wzmocnić drużynę Chicago Fire. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Maxiego Moraleza na Keatona Parksa w 66. minucie oraz Malte Amundsena na Chrisa Glostera w tej samej minucie.

W tej samej minucie trener New York City postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za pomocnika Nicolasa Aceveda wszedł Tayvon Gray, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie New York City utrzymać prowadzenie. W 72. minucie Chris Mueller został zmieniony przez Fabiana Herbersa, a za Borisa Sekulica wszedł na boisko Jhon Espinoza, co miało wzmocnić zespół Chicago Fire. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Thiaga Andradego na Andresa Jassona. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w 90. minucie, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom jedenastki New York City: Thiagowi Martinsowi i Keatonowi Parksowi.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Zespół New York City był w posiadaniu piłki przez 62 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym spotkaniu.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter przyznał trzy żółte kartki piłkarzom New York City, a zawodnikom Chicago Fire pokazał jedną.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu zawodników.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL