Reklama

Reklama

Los Angeles Football Club - Charlotte FC 5-0 (0-0). Liga -

W starciu MLS, które rozegrane zostało 14 sierpnia, jedenastka Los Angeles FC wysoko wygrała z Charlotte FC 5-0 (0-0). Pojedynek odbył się na Banc of California Stadium. Na boisku zobaczyliśmy trzech Polaków: Jana Sobocińskiego, Kamila Jóźwiaka, Karola Świderskiego z Charlotte FC.

W  starciu  MLS, które rozegrane zostało 14 sierpnia, jedenastka Los Angeles FC wysoko wygrała  z Charlotte FC  5-0 (0-0). Pojedynek odbył się na Banc of California Stadium. Na boisku zobaczyliśmy trzech Polaków: Jana Sobocińskiego, Kamila Jóźwiaka, Karola Świderskiego z Charlotte FC.

Od pierwszych minut drużyna Los Angeles FC zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Charlotte FC była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. W 45. minucie za Benjamina Bendera wszedł Jordy Alcivar.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Wysiłki podejmowane przez drużynę Los Angeles FC w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 49. minucie na listę strzelców wpisał się Jesus Murillo. Asystę przy bramce zaliczył Diego Palacios.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Los Angeles FC w 59. minucie spotkania, gdy Jose Cifuentes strzelił drugiego gola. Jedyną kartkę w meczu dostał Jordy Alcivar z Charlotte FC. Była to 62. minuta spotkania.

W 64. minucie Brian Rodriguez został zmieniony przez Kwadwa Opoku, a za Ilie Sancheza wszedł na boisko Latif Blessing, co miało wzmocnić zespół Los Angeles FC. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Harrisona Affula na Christiana Fuchsa oraz Quinna McNeilla na McKinze'a Gainesa.

Carlos Vela wywołał eksplozję radości wśród kibiców Los Angeles FC, zdobywając kolejną bramkę w 73. minucie meczu. Asystę zanotował Jose Cifuentes.

Na kwadrans przed zakończeniem starcia w drużynie Los Angeles FC doszło do zmiany. Jhegson Mendez wszedł za Jose Cifuentesa. W tej samej minucie trener Los Angeles FC postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za napastnika Carlosa Velę wszedł Franco Escobar, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Los Angeles FC utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę drużynie Los Angeles FC udało się strzelić gola i wygrać.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 76. minucie celnym strzałem popisał się Cristian Arango. Przy strzeleniu gola pomógł Franco Escobar.

W 80. minucie Yordy Reyna został zmieniony przez Kerwina Vargasa, a za Jana Sobocińskiego wszedł na boisko Jaylin Lindsey, co miało wzmocnić zespół Charlotte FC. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jesusa Murilla na Mamadou Mbacke'a.

W drugiej minucie doliczonego czasu pojedynku bramkę samobójczą strzelił zawodnik Charlotte FC Anton Walkes. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 5-0.

To był klasyczny mecz do jednej bramki.

Sędzia nie ukarał zawodników Los Angeles FC żadną kartką, natomiast piłkarzom Charlotte FC pokazał jedną żółtą.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian.

Reklama

Reklama

Reklama