Reklama

Reklama

Liga urugwajska - 9. kolejka Primera División: CA Juventud - Racing Club de Montevideo 0-0

W pojedynku 9. kolejki urugwajskiej Primera División, który rozegrany został 2 listopada, drużyna Juventudu zremisowała z Racing Club Montevideo 0-0. Mecz odbył się na Estadio Municipal Parque Artigas w Lasu Piedras.

W  pojedynku 9. kolejki urugwajskiej Primera División, który rozegrany został 2 listopada, drużyna Juventudu zremisowała  z Racing Club Montevideo  0-0. Mecz odbył się na Estadio Municipal Parque Artigas w Lasu Piedras.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 17 razy. Jedenastka Racing Club Montevideo wygrała aż osiem razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko pięć.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 38. a 45. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę zespół Juventudu wyszedł w zmienionym składzie, za Erica Barriosa, Cristiana Sencióna weszli José Alberti, Pablo Olivera. W 57. minucie Cristian Sena został zastąpiony przez Ányela Rodrígueza.

Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Juventud: Pablowi Oliverze w 60. i Gonzalowi Gonzálezowi w 76. minucie. Na 19 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Racing Club Montevideo doszło do zmiany. Martín Barrios wszedł za Ignacia Nicoliniego. Trener Racing Club Montevideo wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Claudia Mirabajego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie dwie zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Pablo Royón.

W 89. minucie arbiter przyznał kartkę Francowi Domínguezowi z zespołu gospodarzy.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Piłkarze gospodarzy obejrzeli w meczu pięć żółtych kartek, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast jedenastka Racing Club Montevideo w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą środę zespół Juventudu zawalczy o kolejne punkty w Ciudadzie de Florydzie. Jego rywalem będzie CA Boston River. Natomiast w czwartek Liverpool Montevideo zagra z zespołem Racing Club Montevideo na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL