Reklama

Reklama

Liga urugwajska - 11. kolejka Primera División: Atlético Fénix - Cerro Largo 1-1 (1-1)

W pojedynku 11. kolejki urugwajskiej Primera División, który rozegrany został 10 listopada, drużyna Atlético Fénix zremisowała z Cerro Largo 1-1 (1-1). Spotkanie odbyło się na Parque Capurro w Montevideo.

W  pojedynku 11. kolejki urugwajskiej Primera División, który rozegrany został 10 listopada, drużyna Atlético Fénix zremisowała  z Cerro Largo  1-1 (1-1). Spotkanie odbyło się na Parque Capurro w Montevideo.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 starć drużyna Cerro Largo wygrała pięć razy i tyle samo razy przegrywała. Dwa mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Atlético Fénix w 15. minucie spotkania, gdy Maximiliano Pérez strzelił pierwszego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzynaste trafienie w sezonie.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Edgardo Schetino z Atlético Fénix. Była to 25. minuta spotkania.

Reklama

Drużyna gości wyrównała wynik meczu. W 26. minucie na listę strzelców wpisał się Robinson Ferreira.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Drugą połowę zespół Atlético Fénix rozpoczął w zmienionym składzie, za Adriána Argachę wszedł Breno Caetano. Drugą połowę jedenastka Atlético Fénix rozpoczęła w zmienionym składzie, za Matíasa Rigoletę wszedł Emiliano Mozzone.

W 56. minucie Carlos Bueno został zastąpiony przez Maura Lunę. Od 64. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Cerro Largo i jedną drużynie przeciwnej. W 69. minucie Borys Barone został zmieniony przez Adolfa Limę, a w drugiej minucie doliczonego czasu starcia za José Etcheverry'ego wszedł na boisko Lucas Arzamendia, co miało wzmocnić drużynę Cerro Largo. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Manuela Ugartego na Roberta Fernándeza.

W drugiej połowie nie padły bramki.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Cerro Largo zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Racing Club de Montevideo. Tego samego dnia Club Atlético Progreso zagra z zespołem Atlético Fénix na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL