Reklama

Reklama

Duda grał poniżej możliwości. "Ale zdobył coś bezcennego"

- W Turnieju Kandydatów Janek grał poniżej możliwości. Wypuścił kilka okazji na wygranie partii, choćby w ostatniej rundzie ze zwycięzcą Janem Niepomniaszczijem z Rosji. Liczę na to, że nauka zaprocentuje w przyszłości - mówi Interii mistrz międzynarodowy Jerzy Kostro oceniając madrycki występ arcymistrza Jana-Krzysztofa Dudy.

Dariusz Wołowski, Interia: Jan Niepomniaszczij zdecydowanie wygrał Turniej Kandydatów w Madrycie i to on zdobył prawo gry o tytuł mistrza świata z Magnusem Carlsenem w kwietniu 2023 roku. Faworytem jednak nie będzie. W zeszłym roku w Dubaju Norweg pokonał go bezdyskusyjnie. Czy to znaczy, że na tronie szachowym nic się nie zmieni? Carlsen panuje na nim od 9 lat.

Jerzy Kostro (mistrz międzynarodowy): - Norweg kilka razy mówił, że gra o tytuł przestała go już motywować. Niewykluczone, że w ogóle do niej nie przystąpi. Wtedy szanse Niepomniaszczija będą duże, bo w kolejnym starciu z Carlsenem na pewno nie byłby faworytem. Norweg powiedział, że jeśli Turniej Kandydatów w Madrycie wygra genialny nastolatek Alereza Firouzja, wtedy poczuje motywację do rywalizacji. Ale Firouzja zajął szóste miejsce, tuż przed Janem-Krzysztofem Dudą. W madryckim Turnieju Kandydatów wygrało doświadczenie. Trzej debiutanci: Firouzja, Duda i Richard Rapport z Węgier wylądowali na dnie klasyfikacji.

Reklama

Trzy tygodnie temu, gdy rozmawialiśmy o historycznym debiucie polskiego szachisty w Turnieju Kandydatów liczył pan na bilans bliski zera i miejsce czwarte, czyli w środku stawki. Jan-Krzysztof Duda uzyskał bilans -3, co dało mu pozycję siódmą, przedostatnią, z wynikiem 5,5 pkt - takim samym jak ostatni Rapport, z który zresztą Polak przegrał jedną z partii.

- Janek grał w Madrycie poniżej swoich możliwości. Zaprzepaścił kilka okazji na wygranie partii. Zwyciężył raz, przegrał aż czterokrotnie. Jego debiuty i środkowe części partii były bardzo dobre, problemy zaczynały się przy grze technicznej w czwartej, lub piątej godzinie rywalizacji. To dla mnie zaskoczenie, bo zwykle wtedy Janek najlepiej sobie radzi. Tu było inaczej. Nie mam pojęcia dlaczego. Emocje? Kondycja? Najważniejsze, żeby wyciągnął z tego naukę na przyszłość.

Rozmawiał pan z Janem-Krzysztofem Dudą przed wyjazdem do Madrytu?

- Tak, przed Wielkanocą odwiedził mnie ze swoim trenerem Kamilem Mitoniem. Nie liczyli na wygraną w Madrycie, ale zakładali, że będzie lepiej niż było. Ale jak już wspominałem wszyscy debiutanci w Turnieju Kandydatów zapłacili za doświadczenie, które tam zdobyli. Natomiast Niepomniaszczij grał jak z nut. Dobrze i szczęśliwie. Obserwuję rywalizację pretendentów od ponad pół wieku i może dwa razy widziałem, żeby ktoś dominował w takim stylu jak Rosjanin. Wygranie pięciu partii, bez porażki - na tym poziomie to zdarza się rzadko. Tym większa szkoda, że Janek nie wykorzystał okazji w ostatniej rundzie. Miał przewagę grając białymi z Niepomniaszczijem, ale w środkowej części partii nie odnalazł wygrywającego posunięcia. Myślał nad nim długo, to nie była banalna sprawa. No i nie udało się. Nie po raz pierwszy w tym turnieju.

Duda ma 24 lata - obok Firouzji był najmłodszy w Turnieju Kandydatów.

- Dobrze, że miał okazję zdobyć doświadczenie na tego typu imprezie. To zaprocentuje. Po wynikach madryckiego turnieju widać jak to doświadczenie jest ważne na tym poziomie. Niepomniaszczij wygrał poprzedni Turniej Kandydatów, a teraz osiągnął w nim rekordową liczbę punktów - 9,5 - odkąd w 2013 roku wprowadzono nową formułę jego rozgrywania.

Rozmawiał Dariusz Wołowski

ZOBACZ TEŻ:

Jan-Krzysztof Duda zremisował na koniec Turnieju Kandydatów

Surowa lekcja dla Jana-Krzysztofa Dudy. Gra z liderem, by nie być ostatni

Nareszcie. Wielki moment. Jan-Krzysztof Duda wygrał partię w Turnieju Kandydatów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL