Reklama

Reklama

Liga turecka - 34. kolejka Süper Lig: Sivasspor Kulübü - Galatasaray Stambuł 4-3 (2-2)

24 maja odbył się pojedynek 34. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Sivassporu i Galatasaray. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sivassporu 4-3.

24 maja  odbył się pojedynek  34. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Sivassporu  i Galatasaray. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sivassporu 4-3.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 30 razy. Zespół Galatasaray wygrał aż 18 razy, zremisował pięć, a przegrał tylko siedem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Martin Linnes. Asystę zaliczył Ryan Donk.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Galatasaray w 34. minucie spotkania, gdy Muğdat Çelik zdobył drugą bramkę. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Martin Linnes.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Özerowi Hurmacı z Sivassporu. Była to 41. minuta meczu.

Niedługo później Serhiej Rybałka wywołał eksplozję radości wśród kibiców Sivassporu, strzelając gola w 43. minucie spotkania.

Drużyna gospodarzy wyrównała wynik meczu. W pierwszej minucie doliczonego czasu Hakan Arslan wyrównał wynik meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 2-2.

Drugą połowę drużyna Galatasaray rozpoczęła w zmienionym składzie, za Badou N'Diayego wszedł Henry Chukwuemeka. W 55. minucie sędzia pokazał kartkę Henry'emu Chukwuemece, zawodnikowi Galatasaray.

W 57. minucie Emre Taşdemir został zmieniony przez Ömera Bayrama. Chwilę później trener Sivassporu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 58. minucie na plac gry wszedł Arouna Kone, a murawę opuścił Muhammet Demir. Arouna Kone bardzo przysłużył się swojej drużynie strzelając jedną bramkę. Był to już jego 10. gol w tegorocznych rozgrywkach. Niedługo później trener Galatasaray postanowił bronić wyniku. W 75. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Yunusa Akgüna wszedł Ahmet Calik, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Jedenastka Galatasaray nie obroniła wyniku i ostatecznie przegrała spotkanie.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 77. minucie Serhiej Rybałka ponownie strzelił gola zmieniając wynik na 3-2. Bramka padła po podaniu Özera Hurmacı.

Jedenastka Galatasaray ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Na 11 minut przed zakończeniem starcia wynik na 4-2 podwyższył Arouna Kone. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziesiąte trafienie w sezonie.

Zawodnicy Galatasaray szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 82. minucie bramkę kontaktową zdobył Muğdat Çelik. Asystę przy golu zaliczył Ömer Bayram.

W 89. minucie kartkę dostał Serhiej Rybałka z jedenastki gospodarzy. Drużynie Galatasaray zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu Sivassporu.

Piłkarze gospodarzy otrzymali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL