Reklama

Reklama

Liga turecka - 3. kolejka Süper Lig: Kasimpaşa Spor - Ankaragücü 0-1 (0-1)

30 sierpnia w Stambule odbył się pojedynek 3. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Kasimpaşy Spor i Ankaragücü. Starcie zakończyło się zwycięstwem Ankaragücü 1-0.

30 sierpnia  w Stambule odbył się pojedynek  3. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Kasimpaşy Spor  i Ankaragücü. Starcie zakończyło się zwycięstwem Ankaragücü 1-0.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 19 meczów drużyna Ankaragücü wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. 10 meczów zakończyło się remisem.

Od pierwszych minut zespół Kasimpaşy Spor zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Ankaragücü była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Jedynego gola meczu strzelił İlhan Parlak dla jedenastki Ankaragücü. Bramka padła w tej samej minucie. W zdobyciu bramki pomógł Stelios Kitsiou.

Od 39. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Ankaragücü i jedną drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Ankaragücü.

Reklama

Drugą połowę drużyna Kasimpaşy Spor rozpoczęła w zmienionym składzie, za Yusufa Erdogana wszedł Ricardo Quaresma. W 64. minucie za Aydına Karabuluta wszedł Zaur Sadajew.

W 67. minucie Mustafa Pektemek został zmieniony przez İlhana Depego, a za Abdula Khalilego wszedł na boisko Tobias Heintz, co miało wzmocnić jedenastkę Kasimpaşy Spor. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Sedata Ağçaya na Ricarda Faty'ego. Sędzia wręczył żółte kartki zawodnikom Ankaragücü: Tiagowi Pincie w 76. i Ricardowi Faty'emu w 83. minucie. Chwilę później trener Ankaragücü postanowił bronić wyniku. W 86. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Wilfreda Moke'a wszedł Yalçın Ayhan, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gości utrzymać prowadzenie.

W doliczonej czwartej minucie meczu arbiter pokazał kartkę Zaurowi Sadajewowi z Ankaragücü. W drugiej połowie nie padły bramki.

Jedenastka Kasimpaşy Spor miała 10 szans na strzelenie bramki z rzutu rożnego. Godna podkreślania była świetna praca bramkarza Ankaragücü. Jego postawa na przedpolu uratowała zespół przed porażką. Taki mecz nie zdarza się często. Zachował czyste konto, a rywale oddali aż 10 celnych strzałów.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Kasimpaşy Spor, a zawodnikom gości pokazał pięć.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Obie drużyny będą miały 15-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 15 września jedenastka Ankaragücü zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Yeni Malatya Spor Kulübü. Tego samego dnia Galatasaray Stambuł będzie przeciwnikiem drużyny Kasimpaşy Spor w meczu, który odbędzie się w Stambule.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL