Reklama

Reklama

Liga turecka - 28. kolejka Süper Lig: Denizlispor Kulübü - Besiktas Stambuł 1-5 (0-1)

20 czerwca na Denizli Atatürk Stadyumu odbył się pojedynek 28. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Denizlisporu i Besiktasu. Mecz zakończył się zwycięstwem Besiktasu 5-1. Przy jednej z bramek asystę zaliczył Radosław Murawski.

20 czerwca  na Denizli Atatürk Stadyumu odbył się pojedynek  28. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Denizlisporu  i Besiktasu. Mecz zakończył się zwycięstwem Besiktasu 5-1. Przy jednej z bramek asystę zaliczył Radosław Murawski.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 43 razy. Jedenastka Besiktasu wygrała aż 30 razy, zremisowała dziewięć, a przegrała tylko cztery.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W 10. minucie bramkę zdobył Burak Yilmaz. To już dwunaste trafienie tego zawodnika w sezonie.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia przyznał Marcowi Mbambie z Denizlisporu. Była to 45. minuta starcia. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Besiktasu.

Reklama

Na drugą połowę zespół Denizlisporu wyszedł w zmienionym składzie, za Hadiego Sacko wszedł Oscar Estupiñán. Kibice Denizlisporu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Sedata Şahintürka. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy. Murawę musiał opuścić Olcay Sahan. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić wyrównującego gola.

Piłkarze Denizlisporu w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Oscar Estupiñán. Asystę zaliczył Radosław Murawski.

W 59. minucie kartkę dostał Oğuz Yılmaz, zawodnik Denizlisporu.

Kilka chwil później okazało się, że dalsze wysiłki podejmowane przez jedenastkę Besiktasu przyniosły efekt bramkowy. W 60. minucie Gokhan Gonul dał prowadzenie swojemu zespołowi. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Atiba Hutchinson.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy zmusił do kapitulacji bramkarza Georges-Kevin N'Koudou. Asystę przy golu zaliczył Burak Yilmaz.

W 68. minucie za Víctora Ruíza wszedł Erdoğan Kaya. Chwilę później trener Besiktasu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 69. minucie na plac gry wszedł Tyler Boyd, a murawę opuścił Georges-Kevin N'Koudou.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Besiktasu w 75. minucie spotkania, gdy Adem Ljajić zdobył czwartą bramkę. Bramka padła po podaniu Buraka Yilmaza.

Trenerzy obu zespołów postanowili odświeżyć składy w 76. minucie, w jedenastce Besiktasu za Jeremaina Lensa wszedł Abdoulay Diaby, a w drużynie Denizlisporu Marc Mbamba zmienił Özgüra Çeka.

Prawie natychmiast Abdoulay Diaby wywołał eksplozję radości wśród kibiców Besiktasu, strzelając kolejnego gola w 78. minucie meczu. Przy zdobyciu bramki asystował Mohamed Elneny.

W 81. minucie Burak Yilmaz został zmieniony przez Mehmeta Nayira, a za Adema Ljajicia wszedł na boisko Kartal Yılmaz, co miało wzmocnić jedenastkę Besiktasu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Mustafę Yumlu na Syama Ben Youssefa oraz Oğuza Yılmaza na Muhammeta Özkala. Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-5.

Zespół Besiktasu był w posiadaniu piłki przez 63 procent czasu gry, przełożyło się to na okazałe zwycięstwo w tym starcie.

Sędzia nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast piłkarzom Denizlisporu pokazał dwie żółte.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu graczy w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Besiktasu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Konyaspor Kulübü. Natomiast 28 czerwca Çaykur Rize Spor Kulübü będzie gościć jedenastkę Denizlisporu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL