Reklama

Reklama

Liga turecka - 23. kolejka Süper Lig: Besiktas Stambuł - Trabzonspor Kulübü 2-2 (0-1)

22 lutego na Vodafony Park w Stambule odbył się pojedynek 23. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Besiktasu i Trabzonsporu. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

22 lutego  na Vodafony Park w Stambule odbył się pojedynek  23. kolejki tureckiej Süper Lig pomiędzy drużynami Besiktasu  i Trabzonsporu. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 113 meczów drużyna Besiktasu wygrała 45 razy i zanotowała 42 porażki oraz 26 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Tuż po rozpoczęciu meczu jedenastka Trabzonsporu trafiła do bramki rywala. W piątej minucie na listę strzelców wpisał się Alexander Soerloth. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego osiemnaste trafienie w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Badou N'Diaye.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Manuelowi da Coście z zespołu gości. Była to 16. minuta starcia. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Trabzonsporu.

Reklama

W 53. minucie sędzia ukarał kartką Gastóna Campiego, piłkarza Trabzonsporu. W 55. minucie Daniel Sturridge zastąpił Kamila Çörekçiego.

Zespół Besiktasu otrząsnął się z chwilowego letargu. Ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 57. minucie Kevin-Prince Boateng wyrównał wynik meczu. Bramka padła po podaniu Buraka Yilmaza.

W 64. minucie w jedenastce Besiktasu doszło do zmiany. Abdoulay Diaby wszedł za Jeremaina Lensa.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Besiktasu w 64. minucie spotkania, gdy Domagoj Vida strzelił drugiego gola. Kibice Trabzonsporu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Caleba Ekubana. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Doğan Erdoğan. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić wyrównującego gola.

Niedługo później trener Besiktasu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 78. minucie na plac gry wszedł Tyler Boyd, a murawę opuścił Kevin-Prince Boateng. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Besiktas: Mohamedowi Elnenemu w 80. i Necipowi Uysalowi w 90. minucie. Trenerzy obu jedenastek postanowili odświeżyć składy w 87. minucie, w jedenastce Trabzonsporu za Guilherme wszedł Bilal Başacıkoğlu, a w drużynie Besiktasu Georges-Kevin N'Koudou zmienił Necipa Uysala.

Piłkarze Trabzonsporu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W doliczonej pierwszej minucie meczu Alexander Soerloth ponownie strzelił gola zmieniając wynik na 2-2. Przy zdobyciu bramki pomagał Caleb Ekuban.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-2.

Dominacja na boisku nie przełożyła się na pomyślny rezultat dla drużyny Besiktasu, mimo że oddała ona dziewięć celnych strzałów.

Zawodnicy obu drużyn otrzymali po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Besiktasu będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie Alanyaspor Kulübü. Natomiast w sobotę Çaykur Rize Spor Kulübü zagra z zespołem Trabzonsporu na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL