Reklama

Reklama

Liga turecka - 2. kolejka Süper Lig: Gençlerbirligi Ankara - Konyaspor Kulübü 0-0

W starciu 2. kolejki tureckiej Süper Lig, które rozegrane zostało 19 września, drużyna Gençlerbirligi zremisowała z Atikerem Konyaspor 0-0. Spotkanie odbyło się na Eryaman Stadyumu w Ankarze.

W  starciu 2. kolejki tureckiej Süper Lig, które rozegrane zostało 19 września, drużyna Gençlerbirligi zremisowała  z Atikerem Konyaspor  0-0. Spotkanie odbyło się na Eryaman Stadyumu w Ankarze.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 62 pojedynki zespół Gençlerbirligi wygrał 24 razy i zanotował 17 porażek oraz 21 remisów.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w czwartym kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę drużyna Gençlerbirligi wyszła w zmienionym składzie, za Sonera Dikmena wszedł Murat Yıldırım. W 63. minucie Marin Aniczić zastąpił Adila Demirbağa.

Reklama

W tej samej minucie trener Atikeru Konyaspor postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 63. minucie zastąpił zmęczonego Farouka Miyę. Na boisko wszedł Samuel Eduok, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 74. minucie w zespole Gençlerbirligi doszło do zmiany. Arda Kızıldağ wszedł za Halila Pehlivana. Trener Gençlerbirligi postanowił zagrać agresywniej. W 75. minucie zmienił pomocnika Sefę Yilmaza i na pole gry wprowadził napastnika Floyda Ayitégo. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

Od 76. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom Atikeru Konyaspor.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter nie ukarał piłkarzy Gençlerbirligi żadną kartką, natomiast zawodnikom gości przyznał trzy żółte.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił czterech zawodników. Natomiast jedenastka Atikeru Konyaspor w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy.

27 września drużyna Atikeru Konyaspor zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Besiktas Stambuł. Natomiast 4 października Besiktas Stambuł będzie rywalem zespołu Gençlerbirligi w meczu, który odbędzie się w Stambule.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL