Reklama

Reklama

Liga turecka - 18. kolejka Süper Lig: Besiktas Stambuł - Sivasspor Kulübü 1-2 (1-2)

W meczu 18. kolejki tureckiej Süper Lig, który rozegrany został 19 stycznia, zespół Besiktasu przegrał z Sivassporem 1-2 (1-2). Spotkanie odbyło się na Vodafony Park w Stambule.

W  meczu 18. kolejki tureckiej Süper Lig, który rozegrany został 19 stycznia, zespół Besiktasu przegrał  z Sivassporem  1-2 (1-2). Spotkanie odbyło się na Vodafony Park w Stambule.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 28 starć zespół Besiktasu wygrał 13 razy i zanotował dziewięć porażek oraz sześć remisów.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W piątej minucie po rozpoczęciu żółtą kartkę obejrzał Enzo Roco z Besiktasu.

Już na początku meczu to piłkarze Sivassporu otworzyli wynik. W siódmej minucie na listę strzelców wpisał się Erdoğan Yeşilyurt.

Reklama

Po pół godzinie gry żółtą kartką został ukarany Emre Kılınç, zawodnik gości.

Wysiłki podejmowane przez zespół Besiktasu w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 33. minucie Adem Ljajić wyrównał wynik meczu.

Piłkarze gości odpowiedzieli strzeleniem gola. W 45. minucie wynik ustalił Mustapha Yatabaré. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Fatih Aksoy.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 1-2.

W pierwszych sekundach drugiej połowy spotkania arbiter pokazał żółtą kartkę Marcelowi Goianowi, piłkarzowi Sivassporu. W 59. minucie Pedro Rebocho został zastąpiony przez Abdoulaya Diaby'ego.

W 61. minucie sędzia pokazał żółtą kartkę Hakanowi Arslanowi z zespołu gości. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy za czerwoną kartkę zszedł z boiska Uğur Çiftçi osłabiając tym samym drużynę gości. Kibice Sivassporu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Arounę Konego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 13 razy i ma na koncie aż cztery zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Mustapha Yatabaré.

Trener Besiktasu postanowił zagrać agresywniej. W 72. minucie zmienił obrońcę Enza Roca i na pole gry wprowadził napastnika Mehmeta Nayira, który w bieżącym sezonie ma na koncie już cztery bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. Od 78. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej. W 81. minucie Erdoğan Yeşilyurt został zmieniony przez Yasina Oeztekina, a w drugiej minucie doliczonego czasu starcia za Emre Kılınça wszedł na boisko Paul Papp, co miało wzmocnić zespół Sivassporu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Adema Ljajicia na Oguzhana Ozyakupa.

Przewaga drużyny Besiktasu w posiadaniu piłki była ogromna (64 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Drużyna Sivassporu zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Arbiter przyznał sześć żółtych kartek oraz jedną czerwoną zawodnikom Sivassporu, natomiast piłkarzom gospodarzy pokazał dwie żółte.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Besiktasu rozegra kolejny mecz w Izmir. Jej przeciwnikiem będzie Göztepe Spor Kulübü. Natomiast 27 stycznia Çaykur Rize Spor Kulübü zagra z zespołem Sivassporu na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL