Reklama

Reklama

Upadł transfer Kamila Grosickiego do tureckiego Bursaspor SK

Piłkarz reprezentacji Polski Kamil Grosicki przeszedł już testy medyczne, ale nie podpisał kontraktu z Bursasporem SK. Mimo że Hull City dogadało się z Bursasporem w sprawie dwuletniego wypożyczenia piłkarz oraz jego agent wyjechali z Bursy bez żadnych wyjaśnień.

Sensacja! Transfer Grosickiego upadł na ostatniej prostej. Klub opublikował komunikat, w którym poinformował, że był już dogadany z Hull i Grosickim, Polak przeszedł pozytywnie testy medyczne, po czym bez żadnych wyjaśnień wyjechał z miasta.

Reklama

"Nasz klub zeszłej nocy porozumiał się z Kamilem Grosickim i Hull City odnośnie dwuletniego wypożyczenia. Piłkarz w nocy przybył do Bursy, by rano przejść testy medyczne. W czasie, gdy umowa została sporządzona zgodnie z żądaniami Hull City, piłkarz i jego menadżer zlekceważył umowę i opuścił nagle miasto bez żadnego wyjaśnienia" - napisał w komunikacie turecki klub.

Ruch "Grosika" jest o tyle dziwny, że okienko transferowe w większości krajów zamyka się dziś o północy. 24 godziny dłużej zawodników mogą rejestrować kluby z Portugalii, nieco dłużej okienko otwarte jest w Rumunii, na Ukrainie, w Bułgarii, Słowacji, Czechach i Izraelu.

Hull nie ukrywa, że chętnie pozbyłoby się polskiego skrzydłowego, którego pensja dość mocno obciąża klubowy budżet.

30-letni Kamil Grosicki występował już w lidze tureckiej. W latach 2011-2014 był zawodnikiem Sivassporu.

Grosicki w reprezentacji Polski rozegrał 60 meczów i strzelił 12 bramek. Nie został jednak powołany przez selekcjonera Jerzego Brzęczka do drużyny narodowej na mecze z Włochami w Lidze Narodów i towarzyski z Irlandią (7 i 11 września).

Dowiedz się więcej na temat: Bursaspor Kulubu | Kamil Grosicki | hull city

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje