Reklama

Reklama

Modrić próbuje wymusić transfer do Realu

Luka Modrić drugi dzień z rzędu nie uczestniczył w sesjach treningowych przeprowadzonych przez trenera Andrę Villasa-Boasa. Chorwat chce w ten sposób wymusić pozwolenie Tottenhamu na transfer do Realu Madryt.

Wygląda na to, że obydwa kluby grają na czas. Media są zgodne, że Modrić oznajmił działaczom Tottenhamu, że chce opuścić klub i myśli wyłącznie o Realu Madryt, co zdecydowanie osłabia pozycję Anglików w negocjacjach. W dodatku pomocnik drugi dzień z rzędu nie trenował z resztą drużyny, stawiając pod znakiem zapytania swój udział w rozpoczynającym się w sobotę tourne "Spours" w Stanach Zjednoczonych.

Działacze Tottenhamu prawdopodobnie pogodzili się już z odejściem pomocnika, ale chcą wyciągnąć za jego transfer jak najwięcej pieniędzy. W poprzednim roku odrzucili ofertę Chelsea w wysokości 50 mln euro, jednak tym razem będą musieli zadowolić się mniejszym zyskiem. Oczekują 45 mln euro, ale Królewscy nie zamierzają wydać aż tyle. Różnice w proponowanej i oczekiwanej kwocie wynoszą kilka milionów euro.

Reklama

Tottenham będzie potrzebował pieniędzy na sprowadzenie następcy Chorwata. Wiele wskazuje na to, że będzie to 28-letni Santiago Cazorla. Rok starszy od Modricia Hiszpan chce odejść z Malagi, której z powodu sporych zaległości z wypłacaniem pensji zawodnikom grozi nawet degradacja. Klauzula odejścia w kontrakcie Cazorli opiewa na 40 mln euro a Malaga, mimo obecnych problemów finansowych, nie zamierza negocjować sprzedaży dwukrotnego mistrza Europy.

Tymczasem oczekiwane przybycie Modricia wywołuje przemeblowania w kadrze Realu Madryt, który mierzy się z nadmiarem środkowych pomocników. Niechciany w zespole Fernando Gago przeniósł się do Valencii za 3,5 mln euro, wkrótce w jego ślady może pójść Sergio Canales, dotychczas wypożyczony do "Los Ches". Niewykluczone, że Real Madryt na Manchester United zamieni Nuri Sahin, ponieważ Turek już w poprzednim sezonie nie mieścił się w pierwszym składzie "Królewskich", a jego sytuacja jeszcze bardziej skomplikowałaby się po transferze Modricia. Z kolei trener "Czerwonych Diabłów", sir Alex Ferguson, w swoim zespole widzi miejsce dla byłego zawodnika Borussi Dortmund.

ŁK

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL