Reklama

Reklama

Kpiny z Ronaldo! "Może myślał, że Bundesliga to miasto na Florydzie"

Cristiano Ronaldo ze wszystkich sił chce opuścić Manchester United. Jak informowano, jego agent sondował możliwość przenosin do jednego z klubów Bundesligi, lecz według najnowszych informacji te największe - Bayern Monachium i Borussia Dortmund nie są zainteresowane. Dziennikarz "Sport1", Alex Studel w swoim felietonie w brutalny sposób wykpił gwiazdora. "Może myślał, że Bundesliga to miasto na Florydzie?" - ironizował.

Portugalczyk ma kontrakt z "Czerwonymi Diabłami" ważny do końca obecnego sezonu. Chce jednak odejść do ekipy, która da mu możliwość gry w Lidze Mistrzów. Choć w mediach pojawiały się pogłoski o możliwych przenosinach do Sportingu Lizbona czy Atletico Madryt, sprawa wciąż tkwi w martwym punkcie.

Reklama

Cristiano Ronaldo brutalnie wykpiony! "Trochę mi go żal"

Dziennikarze informowali też, że agent zawodnika sonduje możliwość zatrudnienia w jednym z klubów Bundesligi. W grze miały być Bayern Monachium i Borussia Dortmund. Pierwszy z wymienionych już jakiś czas temu uciął spekulacje argumentując, że gracz nie pasuje do filozofii drużyny. W przypadku BVB - szef ekipy, Hans-Joachim Watzke stwierdził, że żadne rozmowy nie są prowadzone.

Ronaldo jest więc w mocno patowej sytuacji - chce odejść, ale... nie ma dokąd. Dziennikarz "Sport1", Alex Studel w swoim felietonie zakpił z zamieszania wokół asa.

"Można powiedzieć, że Ronaldo leży na ulicy. Wystarczy się schylić, ale żaden menedżer tego nie robi" - czytamy.

"Nawet Bundesliga go nie chce, to żenujące! Trochę mi go żal" - pisał. W dalszej części swojego tekstu żartował z kolei, że Portugalczyk być może w ogóle nie wiedział... czym jest niemiecka liga.

"Może myślał, że to miasto na Florydzie? Tak czy inaczej: jest na rynku, a nikt nie chce go kupić. Wydaje się kwestią czasu, gdy jego agent zaoferuje go na eBay'u" - komentował.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL