Reklama

Reklama

Francuskie media: Kiwior odrzucił ofertę West Hamu!

Zdaniem dziennikarza Santiego Aouny, z francuskiego portalu Foot Mercato, Jakub Kiwior miał odrzucić ofertę transferową West Hamu. Polak miał odpowiedzieć, że ten sezon chce spędzić w Spezii i odejść za rok, kiedy mają się po niego zgłosić także inne kluby.

Rano o propozycji ze strony londyńskiego klubu poinformował Gianluca Di Marzio, który pisał o ofercie w wysokości 12 milionów euro. Jego francuski kolega z branży informuje z kolei, że Polak miał w ogóle odrzucić pomysł przejścia do Anglii.

Zdaniem dziennikarza, Kiwior woli zostać w Spezii, która gwarantuje mu pewną grę niż ruszać w kierunku atrakcyjnym, ale mimo wszystko niepewnym pod kątem czysto sportowym.

Reklama

Polak za rok ma z kolei liczyć na oferty MilanuBayeru Leverkusen czy Napoli, które też zdążyły już wyrazić zainteresowanie jego osobą. Zresztą we włoskich mediach w konteście Kiwiora najwięcej mówiło się właśnie o klubie Piotra Zielińskiego.

Media: Jakub Kiwior odrzucił ofertę West Hamu

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to naprawdę należałoby chwalić Kiwiora za chłodną głowę. Wielu piłkarzy mogłoby się podpalić, że okazja gry w Premier League nie przychodzi codziennie, ale często przy takim wyborze potem okazywałoby się, że podobnie często przychodzą minuty na boisku.

Złota Piłka znów w zasięgu Roberta Lewandowskiego. Polak nominowany do nagrody!

W West Hamie czekałaby go ciężka rywalizacja, bo w kadrze jest już czterech stoperów - Kurt Zouma, Angelo OgbonnaCraig Dawson i sprowadzony latem z Rennes Nayef Aguerd. Przy taktyce Davida Moyesa, grającego często czwórką z tyłu, liczba dostępnych minut się zwęża. Z perspektywy Anglików to rozsądny ruch, bo mają w kalendarzu jeszcze mecze w krajowych pucharach i Lidze Konferencji

22-latek ma w perspektywie zbliżający się mundial, a wybiegając dalej właśnie kolejne okno transferowe. Jeśli rozegra znów pełen sezon na dobrym poziomie w Spezii i pojedzie do Kataru, to latem będzie mógł być już zawodnikiem sprowadzonym w celu podstawowej jedenastki, a nie uzupełnienia rywalizacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL