Reklama

Reklama

Arkadiusz Milik: Odciąłem się od plotek

Arkadiusz Milik zimą przeniósł się z SSC Napoli do Olympique Marsylia. Ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę - Polak był ważnym ogniwem drużyny i według medialnych pogłosek znajduje się na celownikach wielu uznanych klubów. On sam jednak przyznaje, że póki co nie zaprząta sobie nimi specjalnie głowy. Opowiedział o tym w materiale, opublikowanym na kanale "Łączy Nas Piłka".

27-latek w 15 ligowych występach w barwach francuskiej ekipy strzelił dziewięć goli. Jego dobra gra sprawiła, że media łączą go między innymi z Paris Saint-Germain, Juventusem czy Atletico Madryt. Czy Milik interesuje się pojawiającymi się spekulacjami? Okazuje się, że nie.

- Odkąd gram regularnie, odciąłem się od plotek. Nie interesuje mnie to - stwierdził, dodając jednak, że gdy w barwach SSC Napoli nie występował (nie był przez klub zgłoszony do żadnych rozgrywek) często pisał do agenta z prośbą o potwierdzenie przeczytanych rewelacji.

Co ciekawe, Polak wskazał kierunek potencjalnego transferu w przyszłości. Jest on dość niecodzienny, bowiem Milik chciałby kiedyś zagrać... w Stanach Zjednoczonych. Wracając pamięcią do przeszłości wyznał z kolei, że szybka wyprowadzka z kraju i przenosiny do Bayeru Leverkusen były błędem i gdyby mógł cofnąć czas, nie wybrałby tego właśnie klubu.

Aktualnie Milik wraz z kadrą przygotowuje się do występu w Euro. Snajper zmaga się z urazem, który nie powinien jednak zablokować jego występu w czempionacie.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje