Reklama

Reklama

Agent Rybusa: Mam dla Maćka oferty z Anglii i Niemiec

- Mam dla Maćka Rybusa dwie konkretne oferty z niemieckiej Bundesligi i jedną z angielskiej Premier League - mówi agent reprezentanta Polski Mariusz Piekarski w rozmowie z Interią.

Mariusza Piekarskiego, który reprezentuje interesy reprezentantów Polski - Macieja Rybusa, Marcina Komorowskiego i Artura Jędrzejczyka - zapytaliśmy o to, jak wygląda przyszłość jego zawodników w rosyjskich klubach. Rybus i Komorowski występują w Tereku Grozny, a Jędrzejczyk w FK Krasnodar.

Rosyjska Premier Liga - wyniki, tabele, statystyki. Zobacz, jak radzą sobie Polacy w Rosji - Kliknij!

Interia: Maciej Rybus od dłuższego czasu powtarza, że w lecie chciałby zmienić klub. Jakie kierunki wchodzą w grę?

Reklama

Mariusz Piekarski: Zainteresowanie Maćkiem jest bardzo duże. On ma dobrą markę w Rosji i kluby z tego kraju chętnie widziałyby go u siebie. Jednak konkretne oferty mamy w tym momencie z dwóch klubów Bundesligi i jednego z angielskiej Premier League. 

Chodzi o Hull City, o którym jakiś czas temu informowały media w Polsce i Anglii?

- Nie chcę ujawniać nazw, bo to mogłoby zaszkodzić negocjacjom. Mogę powiedzieć, że w tym momencie te trzy kluby, o których wspomniałem są zdecydowane i konkretne. Toczymy z nimi rozmowy, ale to, czy transfer dojdzie do skutku zależy w dużej mierze od tego, które miejsca zajmą te drużyny na koniec sezonu.

Wszystko wskazuje zatem na to, że przyszłość Rybusa to Europa Zachodnia?

- Przyszłość Maćka jest raczej poza Terekiem. Zrobił dla tego klubu bardzo dużo, jest lubiany przez kibiców i właścicieli tego klubu. Zawsze wkłada dużo zdrowia w swoją grę, a to doceniają działacze i fani. Jestem po słowie z zarządem klubu i wiem, że jeśli pojawi się dobra oferta, to właściciele nie będą robić Rybusowi problemów z odejściem. Jestem pewny, że taka dobra oferta w lecie wpłynie do Tereka.

"Dobra oferta", to znaczy ile? Ostatnio mówi się o kwocie w granicach 3,5 mln euro, choć w spekulacjach pojawiała się już nawet suma 5 mln euro...

- Zainteresowane kluby wiedzą, że Maćkowi został jeszcze tylko rok kontraktu i pewnie nie będą szastać pieniędzmi. Także władze Tereka są świadome, że letnie okno to dla nich praktycznie ostatnia okazja, by zarobić na Rybusie. Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, że do tej pory praktycznie nie zdarzało się, by Terek sprzedawał piłkarzy do Europy Zachodniej. Maciek może być pierwszy.

Jak rysuje się przyszłość drugiego Polaka w Tereku - Marcina Komorowskiego?

- Marcin w tym sezonie prezentuje się solidnie. Jego kontrakt wygasa w lecie 2016 i wszystko wskazuje na to, że w lecie zostanie w Groznym. Były za niego oferta z Turcji, ale działacze Tereka ją odrzucili. Rozmawiałem z dyrektorem generalnym klubu z Czeczenii i zaznaczył on, że Komorowski jest bardzo ceniony. Na dzień dzisiejszy Komorowski zostaje w Tereku.

Kibice reprezentacji z niecierpliwością czekają także na powrót do zdrowia występującego w Krasnodarze Artura Jędrzejczyka. Kiedy znowu zobaczymy go na boisku?

- Artur powoli wraca do treningów. W tym sezonie Premier Ligi już raczej nie zagra (do końca zostały tylko trzy kolejki - red.). Trzy tygodnie temu przeszedł zabieg czyszczenia kolana w Monachium. Nie ma raczej szans na to, by wrócił do gry jeszcze w tych rozgrywkach. Skupia się raczej na tym, by być w formie od początku następnego sezonu.

Ten następny sezon może być dla Krasnodaru wyjątkowy. Klub jest blisko wicemistrzostwa kraju, które byłoby przepustką do fazy grupowej Ligi Mistrzów. 

Drugie miejsce w lidze to byłby dla tego zespołu historyczny sukces. To nowoczesny klub, rozwijany mądrze przez właściciela - Siergieja Galickiego. Wkrótce Krasnodar przeniesie się na nowy stadion, będzie miał przed sobą europejskie wyzwania, a wtedy bardzo przyda się mu zdrowy Artur Jędrzejczyk.

Rozmawiał: Bartosz Barnaś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje