Wiele osób zapewne stwierdzi, że Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina to obecnie najlepszy możliwy skład finału WTA Finals. Białorusinka przez cały rok pozostała numerem jeden, wygrała US Open oraz turnieje w Miami, Madrycie i Brisbane. Z kolei Kazaszka była górą w mniejszych imprez w Ningbo i Strasbourgu, ale w ostatnich tygodniach błyszczy formą, wygrała 10 z 11 ostatnich meczów. Pokazuje też zdolność do dokonywania "remontad", odwróciła wynik z Jessicą Pegulą w półfinale, a parę dni wcześniej przeciwko Idze Świątek. W drugim i trzecim secie oddała Polce ledwie jednego gema.
Sabalenka - Rybakina. O której finał WTA Finals dzisiaj? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]
Finał WTA Finals 2025. 63 procent głosujących wskazuje triumf Rybakiny
Wydaje się, że "momentum" jest bardziej po stronie Rybakiny. Najpewniej czują to też kibice. 1295 internautów wzięło udział w sondzie na oficjalnej stronie WTA, w której padło kluczowe pytanie na sobotę: "Kogo obstawiasz na zwyciężczynię?". 63 procent z nich (811 osób) wskazało podopieczną Stefano Vukova.
Tym samym jak łatwo policzyć na Białorusinkę postawiło 37 procent (484 użytkowników). Chyba odpowiednim słowem będzie tu "zaledwie".

Obie panie zagrały ze sobą 13 razy. 8 z tych meczów padło łupem Sabalenki. W zeszłym roku także zmierzyły się w Finals, ale w zupełnie innych okolicznościach. To była trzecia kolejka grupowa, Kazaszka była już pewna odpadnięcia, a tenisistka urodzona w Mińsku miała "zaklepane" pierwsze miejsce w tabeli. Do tamtego triumfu Rybakiny (6:4, 3:6, 6:1) trzeba więc dopisać "gwiazdkę".
Sceny w Rijadzie, Świątek wypaliła tuż po odpadnięciu. "Nie rozumiem tego"














