Tie-break w meczu Sabalenka - Gauff na WTA Finals. Znamy ostatnią półfinalistkę zmagań
Turniej WTA Finals 2025 toczy się już bez udziału Igi Świątek, ale to nie znaczy, że nie brakuje emocji. Zapewniły je dzisiaj zawodniczki w grupie Steffi Graf. Po tym, jak Jessica Pegula pokonała w dwóch setach Jasmine Paolini, Amerykanka zagwarantowała sobie awans do najlepszej "4". Wciąż nie było jednak jasne, z której pozycji. Wszystko miał wyjaśnić mecz Aryna Sabalenka - Coco Gauff. Białorusinka wygrała pojedynek 7:6(5), 6:2. Teraz już wiemy, jak wygląda końcowa sytuacja w tabeli. Oto pary półfinałowe.

Sytuacja w grupie Steffi Graf przed ostatnią kolejką wyglądala arcyciekawie. Aryna Sabalenka, która na swoim koncie dwa zwycięstwa, wciąż mogła odpaść z WTA Finals już po fazie grupowej. Jako pierwsza krok w stronę potencjalnej eliminacji Białorusinki wykonała Jessica Pegula. Amerykanka pokonała dzisiaj Jasmine Paolini 6:2, 6:3 i wtedy stało się jasne, że reprezentantka Stanów Zjednoczonych ma już gwarancję awansu do najlepszej "4" zmagań w Rijadzie.
W grze pozostały zatem trzy scenariusze:
1. Zwycięstwo Sabalenki z Gauff (wtedy pierwsze miejsce w grupie dla Aryny, a drugie dla Peguli)
2. Wygrana Coco 2-1 w setach (wówczas decydowałby % wygranych gemów; przy czym Jessica w tym układzie posiada już pewny awans do półfinału)
3. Zwycięstwo Gauff 2-0 w setach (w takim przypadku pierwsze miejsce w grupie dla Coco, a drugie dla Peguli)
Zapowiadała się zatem ekscytująca rywalizacja o awans do najlepszej "4" arabskich rozgrywek, bowiem nawet jeden wygrany set przez Białorusinkę w starciu z Amerykanką nie dawał 100% gwarancji ws. kwalifikacji do fazy pucharowej). Przed rokiem Gauff pokonała Sabalenkę w półfinale WTA Finals. Teraz Aryna miała idealną okazję do rewanżu.
WTA Finals: Aryna Sabalenka kontra Coco Gauff w Rijadzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Sabalenki. Liderka rankingu prowadziła 30-15 w gemie otwarcia, ale później wpadła w spiralę błędów. Ostatecznie już na "dzień dobry" doszło do przełamania. Po zmianie stron Gauff potwierdziła przewagę breaka i objęła prowadzenie 2:0. W następnych minutach Aryna nieco uspokoiła swoją grę i to przyniosło jej korzyści. Złapała kontakt, a potem ruszyła po całkowite zniwelowanie strat. Wykorzystała już drugiego z trzech break pointów i na tablicy wyników zrobiło się 2:2.
Tenisistka z Mińska nie poszła jednak za ciosem. Pozwoliła znów dojść do głosu rywalce i sytuacja liderki rankingu w pierwszym secie ponownie uległa pogorszeniu. 21-latka odzyskała dwa "oczka" przewagi. Coco miała ochotę na więcej. W siódmym gemie objęła prowadzenie 40-15 przy serwisie Białorusinki. Turniejowa "1" obroniła jednak w sumie trzy break pointy na 5:2 i złapała kontakt z Amerykanką.
Wydawało się, że Gauff jest na dobrej drodze, by mimo wszystko utrzymać przewagę do końca partii. Przy stanie 5:4, gdy serwowała po zwycięstwo w premierowej odsłonie, prowadziła już 30-0. Wtedy Aryna wspięła się na wyżyny swoich możliwości. Wygrała cztery akcje z rzędu i zrobiło się 5:5. Liderka rankingu złapała swoje momentum. W następnym gemie przedłużyła serię zgarniętych wymian i zagwarantowała sobie co najmniej tie-break.
Ostatecznie doszło do decydującej rozgrywki. Jako pierwsza większą przewagę zbudowała sobie Coco. Przy zmianie stron było 4-2 dla Amerykanki. Po chwili 21-latka miała jeszcze jedno swoje podanie. Znajdowała się blisko siatki, pojawiła się okazja na uzyskanie trzech "oczek". Gauff nie wykorzystała jednak tej szansy i losy tie-breaka odwróciły się na dobre. Kolejne akcje wędrowały na konto Aryny. Podwójny błąd serwisowy Amerykanki sprawił, że zrobiło się 6-4 dla Białorusinki. To oznaczało dwa setbole. Pierwszy obrończyni tytułu wybroniła przy swoim podaniu, ale po następnym Sabalenka dopięła swego, wygrywając partię 7:6(5).
Liderka rankingu korzystała ze swojego momentum także na starcie drugiej partii. Już w gemie otwarcia zanotowała powrót z 15-30, zyskując przełamanie. W następnych minutach obserwowaliśmy totalną dominację Sabalenki. Po obronie break pointa w czwartym rozdaniu, zrobiło się już 4:0 dla 27-latki. Po chwili Gauff zerwała się jeszcze do walki. Utrzymała swoje podanie, a potem niespodziewanie odrobiła jedno przełamanie, mimo że tenisistka z Mińska prowadziła 40-0.
To był ostatni pozytywny akcent w tym spotkaniu dla obrończyni tytułu. Siódmy gem, który mógł pozwolić jej złapać kontakt z przeciwniczką, rozpoczęła fatalnie - od dwóch podwójnych błędów serwisowych. Potem turniejowa "1" poszła już jak po swoje. Ostatecznie Aryna wygrała całe spotkanie 7:6(5), 6:2. Dzięki temu tenisistka z Mińska zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie z kompletem zwycięstw i zameldowała się w półfinale WTA Finals. Jutro powalczy o miejsce w decydującym starciu z Amandą Anisimovą, z kolei Jessica Pegula zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Coco Gauff podzieliła los Igi Świątek - obrończyni tytułu również pożegnała się z rywalizacją na etapie fazy grupowej.
Dokładny zapis relacji z meczu Aryna Sabalenka - Coco Gauff jest dostępny TUTAJ. Turniej w Rijadzie zakończy się 8 listopada. Najważniejsze informacje dotyczące zmagań można znaleźć w specjalnej zakładce.



















