Sabalenka przerwała milczenie, nadała komunikat po porażce z Rybakiną. I te słowa
W sobotę odbył się wielki finał turnieju WTA Finals. W nim zmierzyły się dwie świetnie tenisistki, Aryna Sabalenka oraz pogromczyni m.in. Igi Świątek, Jelena Rybakina. Rywalizacja była bardzo emocjonująca, a finalnie lepsza okazała się Kazaszka. Niedługo po zakończeniu zmagań w Rijadzie liderka światowego rankingu postanowiła zabrać głos za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Zdecydowanie nie tak wielki finał turnieju WTA Finals w Rijadzie wyobrażała sobie liderka światowego rankingu, Aryna Sabalenka. W sobotę o końcowy triumf przyszło jej zmierzyć się z Jeleną Rybakiną, czyli tenisistką rozstawioną z numerem "6". Kazaszka podobnie, jak Białorusinka świetnie spisywała się na przestrzeni całej rywalizacji i straciła zaledwie dwa sety. Co więcej, w fazie grupowej pokonała m.in. Igę Świątek, która zakończyła swój udział na fazie grupowej.
26-latka potwierdziła świetną formę już w pierwszym secie finału, wygrywając go 6:3. Wydawało się, że kontroluje przebieg gry i doskonale wie, co musi zrobić, aby wyjść zwycięsko z tego starcia. Druga partia wyglądała jednak już nieco inaczej. Sabalenka zaczęła grać nieco odważniej i pewniej, dzięki czemu nie dała się przełamać. Mimo to Rybakina również dalej utrzymywała swoje podanie, co doprowadziło do tie-breaku.
W nim doszło do prawdziwej deklasacji, bowiem tenisistka z Kazachstanu wygrała go 7:0 oraz cały mecz 6:3, 7:6(0) i po raz pierwszy w karierze zwyciężyła zmagania WTA Finals. Tuż po spotkaniu przyznała, że nie miała żadnych oczekiwań odnośnie wyniku. Dodała także, że był to dla niej niesamowity weekend.
Sabalenka natomiast pogratulowała rywalce i podziękowała swojemu sztabowi za pracę, jaki wykonał. Nieco więcej przekazała już na chłodno za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Sabalenka z poruszającym wpisem, te słowa mówią wszystko
Nieco później 27-latka opublikowała również bardzo emocjonalny wpis w mediach społecznościowych. Jak przyznała, nie do końca liczyła na taki wynik turnieju. Mimo to jest szczęśliwa i dziękuje swojemu zespołowi za pracę, jaką wykonuję.
- Co za turniej. Nie takiego wyniku się spodziewałam, ale jestem szczęśliwa, że dotarłam do finału. Dziękuję kibicom za to, że sprawili, że poczułam się tu tak mile widziana, ten stadion ma tak wyjątkową atmosferę. I dziękuję mojej drużynie, wszyscy pozostawiliście mnie bez słowa na boisku. Ale tak serio, jestem wam wszystkim naprawdę wdzięczna. Mamy tak wiele powodów do dumy - napisała.
W ten sposób Aryna Sabalenka zakończyła sezon drugi raz z rzędu na pozycji liderki światowego rankingu WTA.














