Linda Noskova - Elise Mertens. Skrót meczu. WIDEO
Linda Noskova kontynuuje świetną przygodę na kortach Wimbledonu. Reprezentantka Czech pokonała Elise Mertens 6:3, 7:5 i po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego.
Spotkanie z bardziej doświadczoną Belgijką od początku układało się pod dyktando Noskovej. Czeszka grała odważnie, mocno atakowała returnem i regularnie spychała rywalkę do defensywy. Mertens, rozstawiona z numerem 25., długo próbowała utrzymywać się w meczu dzięki solidności i doświadczeniu, ale przy własnym podaniu musiała bronić się wyjątkowo często.
Kluczowy moment pierwszego seta nastąpił w ósmym gemie. Noskova przełamała serwis rywalki, a chwilę później pewnie zamknęła partię wynikiem 6:3. Czeszka imponowała nie tylko siłą uderzeń z głębi kortu, ale też spokojem w najważniejszych wymianach.
Druga odsłona była bardziej wyrównana. Mertens starała się wydłużać akcje i zmuszać rywalkę do błędów, jednak Noskova nie straciła kontroli nad wydarzeniami na korcie. Przy stanie 5:5 ponownie zaatakowała serwis Belgijki i wywalczyła przełamanie, które otworzyło jej drogę do zwycięstwa.
W kolejnym gemie 21-latka z Czech nie zmarnowała szansy. Zakończyła mecz mocnym podaniem, po którym Mertens nie zdołała utrzymać piłki w korcie. Dla Noskovej to największy sukces w dotychczasowej karierze singlowej.
Statystyki dobrze pokazują, dlaczego Czeszka mogła cieszyć się z awansu. Posłała siedem asów, wygrała 79 procent punktów po pierwszym serwisie i aż 75 procent akcji przy siatce. Szczególnie ważna była również skuteczność przy break pointach - Noskova wykorzystała swoje okazje, podczas gdy Mertens nie zdołała przełamać jej ani razu.
Czeski tenis ma więc kolejny powód do radości. Noskova dołączyła w półfinale do swojej rodaczki Karoliny Muchovej, a o finał zagra z Martą Kostiuk. Ukrainka wcześniej wyeliminowała Jasmine Paolini.
Dla Mertens porażka oznacza koniec bardzo solidnego występu w Londynie, ale to Noskova opuściła kort jako jedna z największych rewelacji turnieju. Czeszka coraz śmielej puka do ścisłej czołówki i na Wimbledonie udowodniła, że nie zamierza zatrzymywać się na ćwierćfinale.
W półfinale Noskovą czeka starcie z Martą Kostiuk. Ukrainka wywalczyła awans po zwycięstwie nad Jasmine Paolini.










