Początek należał do Muchovej. Czeszka grała bardzo pewnie, znakomicie zmieniała tempo i nie pozwalała Gauff rozwinąć skrzydeł. Amerykanka miała problemy z regularnością, a Muchova konsekwentnie wykorzystywała jej słabsze momenty. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:2 i nic nie zapowiadało, że spotkanie zamieni się w prawdziwy rollercoaster.
Gauff odpowiedziała jednak w wielkim stylu. W drugiej partii to ona przejęła inicjatywę, grała agresywniej i zdecydowanie lepiej radziła sobie w wymianach. Muchova nagle straciła rytm, a Amerykanka wygrała seta 6:1, doprowadzając do decydującej odsłony.
Trzeci set był już tenisowym spektaklem nerwów. Obie zawodniczki miały lepsze i słabsze momenty, a napięcie rosło z każdym kolejnym gemem. O wszystkim zdecydował tie-break rozgrywany do dziesięciu punktów. Gauff miała piłkę meczową przy stanie 9-8, ale nie zdołała jej wykorzystać. Muchova przetrwała najtrudniejszy moment, a później sama dopięła swego, wygrywając dodatkową rozgrywkę 12-10.
Końcówka była pełna efektownych akcji. Reuters zwracał uwagę między innymi na świetną reakcję Muchovej przy siatce oraz lob w jednej z kluczowych wymian. Czeszka wyglądała na zawodniczkę, która z każdą kolejną piłką coraz bardziej cierpi fizycznie, ale w najważniejszych chwilach zachowała zimną krew.
Dla Gauff to wyjątkowo bolesna porażka. Amerykanka była najwyżej rozstawioną tenisistką, która pozostała w turnieju, i była bardzo blisko swojego pierwszego finału Wimbledonu. W decydującym momencie zabrakło jednak jednego punktu, a Muchova wykorzystała tę szansę bezlitośnie.
Czeszka kontynuuje znakomity turniej. Przed półfinałem miała za sobą między innymi zwycięstwo nad Naomi Osaką, a WTA podkreślała, że awansując do najlepszej czwórki Wimbledonu, skompletowała półfinały we wszystkich turniejach wielkoszlemowych. Teraz poszła krok dalej i zameldowała się w finale londyńskiej imprezy.
Muchova może też przedłużyć świetną serię czeskiego tenisa w Londynie. W ostatnich latach Wimbledon wygrywały Marketa Vondrousova i Barbora Krejcikova, a teraz kolejna reprezentantka Czech stanie przed szansą na tytuł.
W finale Karolina Muchova zagra ze zwyciężczynią meczu Marta Kostyuk - Linda Noskova.










