Spotkanie od początku miało bardzo nierówny rytm. Muchova wygrała pierwszego seta 6:2, ale w drugiej partii Gauff odpowiedziała jeszcze mocniej i oddała rywalce tylko jednego gema. Po dwóch setach było więc 6:2, 1:6, a o wszystkim musiała zdecydować trzecia odsłona. Tam żadna z tenisistek nie zdołała przełamać rywalki w końcówce, choć Gauff miała ku temu realne okazje. Przy stanie 4:4 Amerykanka wypracowała break pointy, ale Muchova zdołała się wybronić. Brytyjska relacja "The Guardian" podkreślała, że Gauff wykorzystała w całym meczu tylko 2 z 11 szans na przełamanie.
Decydujący set zakończył się super tie-breakiem. Muchova zaczęła go lepiej - prowadziła 4-1, a później 6-3. Wydawało się, że Czeszka ma wszystko pod kontrolą, ale Gauff wróciła do gry. Doprowadziła do remisu 6-6, a następnie przy stanie 9-8 miała piłkę meczową. To był moment, który mógł dać jej pierwszy finał Wimbledonu. Amerykanka ruszyła do siatki, ale w kluczowej akcji posłała forhend w siatkę.
Końcówka była prawdziwą próbą nerwów. Przy stanie 10-9 Muchova miała pierwszą piłkę meczową, ale jeszcze jej nie wykorzystała. Chwilę później Czeszka poślizgnęła się przy siatce i zrobiło się 10-10. Dopiero druga okazja przyniosła rozstrzygnięcie. Muchova wypracowała kolejną piłkę meczową przy 11-10, a po ostatniej wymianie Gauff znów popełniła błąd. Super tie-break zakończył się wynikiem 12-10 dla Czeszki, a cały mecz 6:2, 1:6, 7:6(10) i po 2 godzinach oraz 35 minutach mogła świętować jeden z największych sukcesów w karierze.
Po meczu Muchova nie ukrywała emocji. - To był wielki bój, prawdziwy rollercoaster. W jednej chwili masz piłkę meczową, za moment sama bronisz meczbola. Nie ma czasu na myślenie, to bardzo nerwowe - mówiła cytowana przez Reutersa.
Dla Gauff to ogromny niedosyt. Amerykanka wróciła do meczu po słabym początku, była o punkt od finału, ale w najważniejszym momencie zabrakło jej skuteczności. Muchova natomiast po raz pierwszy w karierze awansowała do finału Wimbledonu.
W finale Czeszka zagra ze zwyciężczynią meczu Marta Kostyuk - Linda Noskova.









