Wimbledon zaskoczył ws. Chwalińskiej, a to nie koniec. Dzika karta zachwyca w cieniu skandalu
Przed startem tegorocznego Wimbledonu tematem dominującym była decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Polka czekała bowiem na dziką kartę. Tę ostatecznie dostała. Dzięki temu wystąpiła w drabince głównej. Podobny los spotkał Arthura Fery'ego. Brytyjczyk również otrzymał dziką kartę, ale wydarzyło się to w cieniu sporego skandalu. 23-latek z szansy korzysta wybornie. Chwalińską zatrzymała kontuzja.

Maja Chwalińska w Londynie nie przeżyła tak pięknej historii jak w Paryżu, choć początek był znakomity. Po kilkunastu dniach domysłów, doniesień, plotek Polka otrzymała od organizatorów Wimbledonu wymarzoną dziką kartę. Dzięki temu nie tylko nie grała w eliminacjach, ale w turnieju głównym była rozstawiona.
Trzysetowy bój Peguli z Gauff. Znamy pierwszą półfinalistkę Wimbledonu
Finalistka Roland Garros swój występ w Londynie rozpoczęła wybornie - od wygrania seta 6:2. W drugim miała piłkę meczową, ale jej nie wykorzystała. Dodatkowo upadła na ziemię i doznała kontuzji. Ta sprawiła, że ostatecznie cały mecz przegrała i odpadła z rywalizacji już po pierwszej rundzie.
Fenomenalny występ dzikiej karty. Fery zachwyca w Wimbledonie
Jeszcze ciekawiej sprawy ułożyły się u mężczyzn. Jeszcze przed turniejem Wimbledon podjął szokującą decyzję. Dzikiej karty nie otrzymał bowiem Brytyjczyk - Dan Evans, który przed startem imprezy ogłosił, że po Wimbledonie zakończy karierę. Wobec tego 36-latek nie zagrał w turnieju.
Jednak mamy Polkę w ćwierćfinale Wimbledonu. Mistrzyni z Berlina wyeliminowana
Skrytykował tę decyzję w bardzo dosadnych słowach. "Ostatni miesiąc w ich wykonaniu to jedno wielkie nieporozumienie. Tak to właśnie wygląda. Dan Evans określił decyzję o nieprzyznaniu mu dzikiej karty na Wimbledon mianem "skandalicznej" i "kpiny" - a wszystko to po rozegraniu swojego ostatniego zawodowego meczu w All England Club" - czytamy w "metro.co.uk".
W jego miejsce dziką kartę otrzymał międzyinnymi Arthur Fery. Brytyjczyk urodzony we Francji ze swojej szansy korzysta w sposób absolutnie znakomity. W poniedziałkowy wieczór na korcie centralnym Wimbledonu pokonał inną dziką kartę - Grigora Dimitrowa. O półfinał Fery zagra z Flavio Cobollim. Ten mecz w środę jako drugi na korcie centralnym. Transmisja na antenie Polsat Sport 1.









