Tytuł w rękach Chwalińskiej. Tuż przed Wimbledonem. Jednogłośny werdykt
Wimbledon jest już za pasem. Jednym z głównych pytań z polskiego punktu widzenia pozostaje to, jak na londyńskiej trawie poradzi sobie Maja Chwalińska. 24-latka zrobiła furorę na Rolandzie Garrosie i wciąż spija śmietankę po swoim genialnym występie. Teraz trafił do niej wyjątkowy tytuł, honorujący jej paryski popis. I to nie od byle kogo. A został on przyznany Mai Chwalińskiej w sposób jednogłośny i - jak stwierdził jeden z członków "jury" - wbrew zwyczajowym zasadom.

Mowa o gremium, które zasiadło w studiu "Tennis Channel". A w jego składzie znaleźli się: były amerykański tenisista Nicholas Monroe, jego znana rodaczka Danielle Collins, a także słynny trener Brad Gilbert.
Hit u bram Wimbledonu. Chwalińska zmierzy się z Polką. Karty już odkryte
Każde z nich miało za zadanie podsumować pierwszą połowę tego roku, przyznając tytuły w pięciu kategoriach: zawodnik roku, zawodniczka roku, nowicjusz roku, nowicjuszka roku oraz najlepsza historia tego roku. I właśnie przedostania z nich została zdominowana przez Maję Chwalińską, która stała się jednogłośnie objawieniem sezonu 2026.
Tenis. Maja Chwalińska wyróżniona. A Wimbledon tuż, tuż
- Pokazała pełną różnorodność, jaką ma w swojej grze. I myślę, że może przenieść ją na każdą nawierzchnię - stwierdził Nicholas Monroe, argumentując swój wybór.
- Jej rezultat z Rolanda Garrosa mówi sam za siebie. To, co zrobiła, było niesamowite. Myślę, że to zawodniczka, która ustabilizuje się jako jedna z topowych tenisistek, przynajmniej w TOP 20 rankingu. Jej narzędzia tenisowe robią wrażenie, jest świetnym sportowcem - dodała Danielle Collins.
Martwi się o Chwalińską. W jej planie na Wimbledon zabrakło jednej rzeczy
Brad Gilbert natomiast zaznaczył, że triumf w tej kategorii 24-letniej zawodniczki to wyjątek wbrew zwyczajowym regułom, ale także wskazał w niej na Mają Chwalińską.
- Normalnie nie dajesz tytułu nowicjuszki komuś w jej wieku, ale ona nie grała zbyt wiele w głównym tourze. I mam nadzieję, że zdoła utrzymać ten poziom - spuentował wątek naszej finalistki Rolanda Garrosa.
Wspomniane jury nie miało wątpliwości także w dwóch najważniejszych kategoriach, uznając, że najlepszą - jak dotąd - tenisistką w tym roku jest Aryna Sabalenka, a wśród panów prym wiedzie nie kto inny niż sam Jannik Sinner.











