Rozstawiona z "4" nie zagra na Wimbledonie. Nagły problem ze zdrowiem
Odliczanie powoli dobiega końca. Za cztery dni rozpocznie się główna rywalizacja w ramach trzeciej wielkoszlemowej imprezy w tym sezonie. Mowa oczywiście o Wimbledonie, najpopularniejszym turnieju tenisowym na świecie. Obecnie trwają kwalifikacje, bierze w nich udział m.in. Katarzyna Kawa. Dziś Polkę czeka spotkanie w ramach decydującej rundy eliminacji. Wczoraj, w jednym z wieczornych pojedynków, rozegrał się dramat. Z imprezą pożegnała się tenisistka rozstawiona z "4". Oto co się wydarzyło w Roehampton.

Wielkoszlemowe eliminacje rządzą się swoimi prawami. O tym, jak niełatwo w nich rywalizować, opowiadała m.in. Maja Chwalińska w trakcie Roland Garros. Polka przyznała, że mecz decydującej rundy kwalifikacji wywołał u niej większe napięcie niż początkowe spotkania w głównej drabince. Dziś z takim stresem będzie musiała się zmierzyć Katarzyna Kawa. O godz. 12:00 czasu polskiego nasza reprezentantka zmierzy się z Kaylą Day. Wygrana pozwoli jej dołączyć do wspomnianej Mai oraz Igi Świątek, Magdaleny Fręch i Magdy Linette.
Wczoraj rozstawiona z "14" w eliminacjach Kawa zanotowała zwycięstwo po trzysetowej batalii z Lucrezią Stefanini. Tyle szczęścia nie miała tenisistka, która otrzymała numerek "4" w drabince kwalifikacji. Mowa o Xiyu Wang - Chince, które niedawno pokazała się z dobrej strony podczas Roland Garros, docierając do czwartej rundy. Później zawodniczka z Azji była jeszcze w finale WTA 125 w Brescii. Prosto z Włoch udała się do Wielkiej Brytanii na wielkoszlemowe eliminacje, które są rozgrywane w Roehampton (dopiero główna drabinka rywalizuje bezpośrednio na obiektach Wimbledonu). Pierwszą rundę zaliczyła bez straty seta. W środę rywalizowała z Mariną Bassols Riberą.
Wimbledon, eliminacje: Kłopoty turniejowej "4". Krecz w 3. secie
Początek spotkania zupełnie nie wskazywał na jakiekolwiek problemy Wang. Wygrała na starcie kilka zaciętych gemów. W trakcie czwartego rozdania obroniła dwa break pointy, po czym wyszła na prowadzenie 4:0. W następnych minutach Bassols złapała kontakt, zgarniając trzy "oczka" z rzędu. Po zmianie stron szukała swojej szansy na wyrównanie. Doprowadziła do rywalizacji na przewagi, ale ostatecznie Xiyu utrzymała podanie, bez potrzeby bronienia piłek na przełamanie. To był kluczowy moment dla losów premierowej odsłony. Po chwili Chinka zgarnęła breaka i zakończyła partię wynikiem 6:3.
Już wtedy zawodniczka rozstawiona z "4" zaczęła jednak narzekać na problemy ze zdrowiem. Jak relacjonował profil edgeAI na portalu X (dawniej Twitter), po wygranym secie Wang poprosiła o przerwę medyczną. Zawodniczka wspominała o bólu głowy/migrenie. Chociaż była wówczas godz. 19:00 czasu lokalnego, to w Londynie nadal panował potężny upał. Po powrocie do rywalizacji Xiyu posiadała piłkę na 1:0, ale nie wykorzystała jej. Zacięty gem trafił na konto Hiszpanki. W następnych minutach Marina uciekła z wynikiem. Chinka utrzymała podanie dopiero w trakcie piątego rozdania, po walce na przewago. Ostatecznie Ribera wygrała seta rezultatem 6:1.
Problemy Wang nie ustały. W decydującej odsłonie praktycznie nie było walki z jej strony. Miała ogromne problemy z poruszaniem się. Na "dzień dobry" przegrała dwa gemy do zera. Zaczepiła się na grę jedynie w trzecim rozdaniu, kiedy wyszła z 0-30 i posiadała break pointa. Od tego momentu przegrała jednak siedem akcji z rzędu, a następnie podziękowała rywalce za grę. Xiyu skreczowała przy stanie 6:3, 1:6, 0:4 i wiemy już, że nie zagra w głównej drabince Wimbledonu. Gdyby odpadła w decydującej rundzie eliminacji, wówczas mogłaby jeszcze liczyć ew. na pozycję "szczęśliwej przegranej". W przypadku porażki w drugiej fazie nie ma praktycznie takiej możliwości, bowiem musiałoby dojść do wycofań kilkunastu zawodniczek. Z kolei Marina powalczy dziś o awans z Robin Montgomery.















![Jannik Sinner broni tytułu w Londynie. Włoch wyeliminował Djokovicia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AREX2IEF1T4-C401.webp)

