To był wspaniały dzień dla czeskiego tenisa. W pierwszym półfinale singla pań Karolina Muchova pokonała Coco Gauff po dreszczowcu, w tie-breaku trzeciego seta było 12-10. Stało się jasne, że trzeci raz na przestrzeni czterech edycji turnieju jakakolwiek z reprezentantek naszych południowych sąsiadów stanie do walki o paterę The Championships.
Gdy w drugim półfinale Linda Noskova nie oddała choćby partii Marcie Kostiuk, Czesi mogli być już pewni, że triumf będzie należał do nich. W sobotę na korcie centralnym zmierzą się ze sobą dwie rodaczki. Czesi znowu będą mieć paterę, tak jak w 2023 i 2024 roku, gdy na londyńskiej trawie chwały dotknęły Marketa Vondrousova i Barbora Krejcikova. Teraz do tronu przystępują dwie inne kandydatki, co też sporo mówi o tamtejszym tenisie.
Muchova została zapytana na pomeczowej konferencji o to, czy ma jakąś teorię, dlaczego Czechy "produkują" tak wiele świetnych zawodniczek. Swoją odpowiedzią rozbawiła całą salę.
Nie mam teorii
Następnie była nieco bardziej analityczna. - Mamy bogatą historię. Kiedy byłam mała, widziałam zawodników, którzy byli ode mnie zaledwie pięć lat starsi i odnosili sukcesy na najwyższym poziomie, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że ja też mogę to osiągnąć. To miłe, że w tak małym kraju jest tylu dobrych zawodników - powiedziała. Kraj zamieszkuje ok. 10,5 miliona osób.
W dalszej części spotkania z mediami przyznała, że męczą ją ciągłe pytania o sekret wysokiej jakości czeskiego tenisa, bo nie ma jednego decydującego czynnika. - Zadają mi to pytanie prawie co drugi dzień. To miłe, bo oznacza, że nasz kraj robi coś bardzo dobrze, ale przychodzi taki moment, kiedy nie wiesz, co innego powiedzieć - podkreśliła.
Na koniec dodała, że nie zastanawiała się nad jej przystosowaniem do trawiastych kortów. Jak zaznaczyła, w jej ojczyźnie gra się głównie na mączce, a na tourze najczęściej gra się na hardzie. Jest jednak zadowolona ze swojej wszechstronności, z ogólnego poziomu adaptacji do kolejnych nawierzchni. Jak twierdzi, zawsze z niecierpliwością czeka na otwarcia nowej części sezonu. Po Wimbledonie właśnie taka znowu nadejdzie - najważniejsza tenisowa karuzela wróci na korty twarde, powoli szykując się do US Open.
Czeskie zawodniczki, które grały w finale Wimbledonu w grze pojedynczej kobiet w tej dekadzie:
2026 - Karolina Muchova, Linda Noskova
2024 - Barbora Krejcikova (wygrana nad Jasmine Paolini)
2023 - Marketa Vondrousova (wygrana nad Ons Jabeur)
2021 - Karolina Pliskova (przegrana z Ashleigh Barty)








![Radomiak Radom - Górnik Zabrze. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N54M8KHMR0M73-C401.webp)



