Przykro czytać. Tych słów o Świątek Navratilova już nie cofnie
Kryzys Igi Świątek trwa w najlepsze. W Wimbledonie walczyła, ale wystarczyło to tylko na trzecią rundę. W walce o 1/8 finału lepsza od obrończyni tytułu okazała się Filipinka Alexandra Eala. Martina Navratilova nie ma wątpliwości, co zdecydowało o sukcesie w tym meczu niżej notowanej tenisistki. Wnioski nie są optymistyczne dla Świątek, zwłaszcza, że legenda tenisa przywołała nie tylko argumenty tenisowe.

Jeszcze kilka lat temu, gdy Iga Świątek seryjnie odnosiła zwycięstwa i pewnie prowadziła w rankingu WTA, taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. Tymczasem sezon 2026 trwa już ponad pół roku, a w tym czasie Iga Świątek nie wygrała żadnego turnieju WTA oraz zmagań wielkoszlemowych.
Negatywnej serii Polka nie przełamała także na Wimbledonie, do którego przystąpiła jako obrończyni tytułu. Przygoda Raszynianki ze zmaganiami w Londynie zakończyła się jednak już w pierwszym tygodniu, a lepsza od naszej reprezentantki okazała się Alexandra Eala. Filipinka wygrała w dwóch setach.
Po meczu ruszyła lawina analiz, co zdecydowało o zwycięstwie znacznie niżej notowanej tenisistki. O komentarz pokusiła się także Martina Navratilova. Była liderka rankingu, jedna z najlepszych tenisistek w historii, w pierwszej kolejności wskazała na serwis.
- Receptą było urozmaicenie serwisu. Świątek nie potrafiła znaleźć sposobu na lepsze odbieranie serwisów. Miała mało break pointów, a gdy już były, to rywalka broniła się naprawdę dobrze - podkreśliła Amerykanka w analizie dla "Tennis Channel".
Bolesna diagnoza od legendy. Potwierdziła to, o czym huczy w całej Polsce
Najbardziej przykro czyta się jednak inne słowa Navratilovej. Legenda tenisa dobitnie wypowiedziała się także o kondycji mentalnej w tym spotkaniu Igi Świątek, potwierdzając to, o czym głośno mówi się od dłuższego czasu nad Wisłą - w chwili próby Raszynianka kompletnie nie radzi sobie z presją.
- Szczerze mówiąc, Świątek nie była w dobrej formie emocjonalnej. Była po prostu tak rozchwiana, że nie potrafiła w tym meczu utrzymać się w ryzach - powiedziała wprost Navratilova, a jej słowa cytowane są przez wiele światowych mediów.
Co ciekawe, przygoda Eali - po wyeliminowaniu z turnieju Świątek - nie potrwała długo. Filipinka przegrała w 1/8 finału, a lepsza od niej okazała się Jasmine Paolini.












