Ocenił szanse Świątek i Chwalińskiej przed Wimbledonem. Szczerze do bólu
29 czerwca rozpocznie się rywalizacja w głównej drabince Wimbledonu. Tytułu bronić będzie Iga Świątek, która niezbyt dobrze rozpoczęła sezon na trawiastych kortach. Kolejną sensację sprawić będzie chciała Maja Chwalińska. - Nie chcę pompować balonika - mówi Tomasz Tomaszewski w rozmowie z Polsatem Sport.

Podczas tegorocznej edycji Wimbledonu do gry przystąpią cztery reprezentantki Polski. Mowa o Magdalenie Fręch, Magdzie Linette, Idze Świątek oraz Mai Chwalińskiej. Trzecia z nich to mistrzyni ostatniej edycji. Przypomnijmy, rok temu Świątek w finale nie oddała żadnego gema Amandzie Anisimovej.
Niestety obecnie 25-latka przystępuje do Wimbledonu po porażce w pierwszym meczu na Bad Homburg Open, gdzie dwanaście miesięcy temu grała w finale z Jessiką Pegulą. Tym razem na starcie zatrzymała ją inna Amerykanka - Emma Navarro.
Wimbledon nadchodzi, a tu takie słowa o Świątek. Tego już nie cofnie
Mimo to Raszynianka jest stawiana w gronie faworytek do zgarnięcia, a w jej przypadku potencjalnej obrony tytułu. Wszyscy z niecierpliwością czekają również na występ Mai Chwalińskiej. Sensacyjna finalistka Rolanda Garrosa otrzymała od organizatorów londyńskiego Wielkiego Szlema dziką kartę z jednoczesnym rozstawieniem.
Kto wie, być może rówieśniczka Świątek w stolicy Anglii również zabłyśnie. - Nie chcę pompować balonika, że będzie finał Świątek - Chwalińska, a wśród panów Hurkacz - Majchrzak. Tak nie będzie, to wiemy - mówi w rozmowie z Polsatem Sport Tomasz Tomaszewski.
Doświadczony ekspert i komentator przyznał jednak, jaki wynik Igi Świątek byłby rozczarowujący. - Każdy wygrany mecz na Wimbledonie dla tenisisty to jest wielka rzecz. Jeżeli Świątek przegra przed ćwierćfinałem, to będzie wielkie rozczarowanie - przyznał.
- Chwalińska? Bardzo jestem ciekaw, jak ona zagra na trawie - mówi Tomaszewski, który jednocześnie przyznał, że "forma Hurkacza jest pewną niewiadomą", a dyspozycja fizyczna i zdrowotna Kamila Majchrzaka może być nieco martwiąca.
29 czerwca najlepsi tenisiści świata rozpoczną zmagania w głównej drabince trzeciego Wielkiego Szlema w sezonie.















