Niepokojące słowa Williams. Odwołała konferencję. To byłby wielki koszmar
Serena Williams póki co nie ma dobrych wspomnień z powrotu do tenisa po kilku latach przerwy. Amerykanka odpadła już w pierwszej rundzie singla w Wimbledonie. Jakby tego było mało, podczas konfrontacji z Mayą Joint nabawiła się urazu kolana. Legenda potwierdziła złe wieści na Instagramie, wcześniej natomiast odwołała konferencję prasową. Nie wróży to niczego dobrego przed występem w deblu u boku siostry Venus.

Świat sportu widział już wiele gwiazd, które długo nie wytrzymywały na zasłużonej emeryturze. Do tego grona od niedawna należy także Serena Williams. Amerykanka dość długo, bo prawie cztery lata, nie grała w głównym cyklu WTA. W końcu jednak postanowiła ponownie spróbować swoich sił. I to nawet w singlu, ponieważ zaledwie kilka dni temu otrzymała dziką kartę od organizatorów Wimbledonu.
Brytyjczycy nie pożałowali decyzji. Kort centralny wypełnił się do ostatniego miejsca, ponadto legenda rozegrała z Mayą Joint aż trzy partie. 44-latka opuszczała główną arenę zmagań podwójnie zła, bo przegrała decydującą partię. Jakby tego było mało, musiała odwołać konferencję prasową ze względu na potencjalny uraz. Decyzja nie spodobała się wszystkim dziennikarzom. Ci zaś otrzymali pięciozdaniowy komunikat.
Nie było w nim nic na temat sytuacji zdrowotnej reprezentantki USA. A ta niestety nie jest najlepsza. "Pod koniec pierwszego seta naciągnęła prawe kolano, w związku z czym została zwolniona z obowiązków medialnych przez ekipy medyczne Wimbledonu i WTA" - przekazała portalowi BBC Jill Smoller. "Robi wszystko, co w jej mocy, żeby być gotową na mecz deblowy, który odbędzie się później w tym tygodniu" - dodała agentka gwiazdy.
Wimbledon. Serena Williams ma problem z kolanem. Debel pod znakiem zapytania
Wspomniane informacje zaniepokoiły kibiców. Wspólna gra z Venus stanęła obecnie pod sporym znakiem zapytania. Doszło do tego, że 44-latka sama zabrała głos za pośrednictwem mediów społecznościowych. I właściwie powtórzyła słowa menedżerki. "W pierwszym secie naciągnęłam kolano, ale będę robić wszystko, co w mojej mocy, aby być gotowym na spotkania gry podwójnej w duecie z Venus" - ogłosiła.
Nie zabrakło także przyjemniejszych wątków. "Jestem niezwykle wdzięczna za niespodziankę. I jeszcze bardziej wdzięczna, że moje córki mogły zobaczyć, że nigdy nie jest za późno, aby robić coś, co kochasz" - przyznała. Pozostaje mieć nadzieję na to, iż pociechy Sereny podczas tegorocznego Wimbledonu jeszcze zobaczą w akcji swoją utytułowaną mamę.









![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)



