Nagły komunikat gwiazdy przed Wimbledonem. Rosną szanse Polki
Emma Raducanu nie zagra w Wimbledonie. Brytyjka swoją decyzję przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Powodem jej absencji są kłopoty zdrowotne. Wobec takiej decyzji 23-latki, rosną szanse na to, by w turnieju głównym zagrała jeszcze jedna polska tenisistka. Chodzi o Katarzynę Kawę.

W poniedziałek 29 czerwca na kortach w Londynie rozpocznie się kolejna edycja Wimbledonu. Oczy polskich kibiców zwrócone będą przede wszystkim na dwie tenisistki: Maję Chwalińską oraz Igę Świątek.
Pierwsza z wymienionych przyleciała do Londynu opromieniona sukcesem we Francji. Występ Chwalińskiej w Paryżu przeszedł oczekiwania nawet największych optymistów. Polka do turnieju głównego dostała się z eliminacji, a później zawędrowała aż do finału wielkoszlemowych zmagań, gdzie musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej.
Z kolei Iga Świątek przystąpi do tegorocznej edycji Wimbledonu jako obrończyni tytułu. Rok temu Raszynianka zaprezentowała na trawiastych kortach fantastyczny tenis. Przełamała się po latach słabszej gry na tej nawierzchni i w wielkim stylu sięgnęła po swój szósty wielkoszlemowy tytuł w karierze.
Pięć Polek w głównej drabince Wimbledonu? To nadal realne
Oprócz Chwalińskiej i Świątek z polskich singlistek miejsce w turnieju głównym mają zapewnione także Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Nie jest jednak wykluczony scenariusz, że do tego grona dołączy jeszcze jedna reprezentantka kraju, Katarzyna Kawa.
33-latka brała udział w kwalifikacjach, ale przegrała w drugiej rundzie. Trafiła na tzw. listę oczekujących, gdzie zajmowała 3. miejsce w kolejce. Przesunęła się jednak na 2. lokatę, po tym jak w niedzielny wieczór - tuż przed północą - Emma Raducanu ogłosiła, że nie zagra w Wimbledonie z powodu problemów zdrowotnych.
"Ciężko mi uwierzyć, że to piszę, ale wycofałam się z Wimbledonu. Zrobiłam wszystko, co mogłam, by w poniedziałek wyjść na mecz. Badania, przeprowadzone wieczorem, wykazały jednak, że dokuczliwy ból przekształcił się w uraz zmęczeniowy. Lekarz zalecił mi odpoczynek. Granie na Wimbledonie, przed własną publicznością, znaczyło dla mnie wszystko, więc tym trudniej jest mi to zaakceptować" - napisała Raducanu, która pięć lat temu niespodziewanie wygrała US Open.
Zobacz również:









![Lemański rozbił Bułgarów zagrywką. Pięć asów w meczu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N215N2ODRSMQU-C401.webp)


![Polski mur nad siatką. Najlepsze bloki z meczu z Bułgarią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N213CA1CM6W4U-C401.webp)
