Miała 6:3, 4:1. Mistrzyni z Londynu znika ze ścieżki Świątek do 1/4 finału
Na wtorek organizatorzy Wimbledonu zaplanowali ostatnie spotkania w pierwszej rundzie singlowej rywalizacji - i przynajmniej te w kobiecych zmaganiach uda się pewnie rozegrać do końca, mimo zapadających ciemności. Problemów z oświetleniem nie było wtedy, gdy kończyła grę Iga Świątek, w bólach rodziło się jej zwycięstwo nad Taylor Townsend. A później także wtedy, gdy niedawna mistrzyni WTA 500 z londyńskiego Queens Donna Vekić grała z Ashlyn Krueger. Prowadziła już 6:3 i 4:1, miała przy swoim serwisie piłkę na 5:1. Niewiarygodne, co stało się później.

W pierwszych dniach Wimbledonu plan jest bardzo napięty - rywalizacja w 1/64 finału singla kobiet i mężczyzn zaplanowana jest na poniedziałek i wtorek, a nie jak w pozostałych Szlemach: na trzy dni. O ile oczywiście dopisuje pogoda. A wszystkie spotkania muszą się skończyć przed godz. 23 lokalnego czasu.
W poniedziałek pogoda dopisywała, we wtorek również, ale na zewnętrznych kortach - gdy robi się ciemno - spotkania są przerywane. I kończone następnego dnia. Taka sytuacja spotkała w pierwszym dniu dwa męskie single, w drugim zaś - trzy.
W rywalizacji kobiecej udało się zaś skończyć wszystkie 64 spotkania - jako ostatnie na Central Court grały Maya Joint i Serena Williams. A to połówka drabinki z Igą Świątek, obie są jej potencjalnymi rywalkami na poziomie trzeciej rundy.
Polka we wtorek przeżywała katusze w drugim secie potyczki z Taylor Townsend. Wygrała jednak 6:1, 2:6, 6:3, zameldowała się w drugiej rundzie. W czwartek zagra po raz czwarty w karierze z Karoliną Pliskovą, będzie faworytką. A później na jej ścieżce mogła znaleźć się Donna Vekić - Chorwatka, która dwa lata temu była w Londynie w półfinale Wimbledonu. A chwilę później sięgnęła w Paryżu po olimpijskie srebro.
Wydawało się, że jej najlepszy okres w tourze już się skończył - jeszcze w marcu znajdowała się w... drugiej setce rankingu. A do Wimbledonu przystępowała jako zawodniczka uprzywilejowana - została rozstawiona z numerem 31. To efekt półfinału w Linzu (WTA 500), tytułu w Stambule (WTA 125), ale przede wszystkim - mistrzostwa w Queens, raptem 2,5 tygodnia temu. Zaczynała tam od kwalifikacji, przegrała w ich finale z Anną Blinkową. A później dostała drugie życie jako szczęśliwa przegrana. I wygrała pięć spotkań, w finale pokonała Emmę Raducanu 6:0, 7:6 (6).
Dziś też była już o krok od spokojnego awansu do drugiej rundy.
Wimbledon 2026. Donna Vekić znów rozstawiona. W ćwiartce z Igą Świątek
Rywalką Chorwatki była Ashlyn Kruger, która znalazła się niemal dokładnie w takiej sytuacji, w jakiej jej starsza rywalka była kilkanaście tygodnie temu. Rok temu Amerykanka przystępowała do Wimbledonu z rozstawieniem - jako numer 31, dokładnie tak jak teraz Vekić. A wiosną wypadła poza setkę, w Paryżu musiała grać kwalifikacje, podobnie jak i teraz w Roehampton.
Te londyńskie też przeszła, choć nie bez problemów. Przy czym miała już solidne przetarcie z kortami trawiastymi: w Birmingham zagrała sześć spotkań (półfinał WTA 125), w Ilkley pięć (tytuł WTA 125), w Londynie trzy kolejne.

Z Vekić grała już dwa lata temu w Cincinnati. I niespodziewanie pokonała Chorwatkę po 3-godzinnym boju: 5:7, 7:6 (6), 6:2. Teraz doszło do powtórki.
Kruger lepiej zaczęła to spotkanie, szybko na swoim koncie zapisała przełamanie, ale później wszystko wróciło do spodziewanej normy. Czyli kontroli gry przez Vekić, która z 0:2 wyszła na 6:3. Kolejne trzy przełamania zapisała też po starcie drugiej partii, to dało jej prowadzenie 4:1. I w następnym gemie obroniła dwa break pointy, miała piłkę na 5:1. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że mecz pewnie zostałby rozstrzygnięty, gdyby zdobyła wtedy punkt.
A tymczasem Kruger wygrała tego gema, ale jeszcze raz musiała przełamać dobrze zagrywającą Chorwatkę. Nie udało się w ósmym gemie, było więc 3:5. Ale udało się w dziesiątym. A później Vekić jeszcze raz serwowała po awans, przy stanie 6:5. I znowu została przełamana. Został jej jednak tie-break, ale tu Amerykanka z 2-2 odskoczyła na 5-2. Później doprowadziła do trzeciego seta.

W nim to Kruger od razu zapisała na swoim koncie przełamanie i... był to jedyny taki gem w secie. Amerykanka wygrała 3:6, 7:6 (3), 6:4. I zagra o trzecią rundę z Mariam Bolkvadze, a ewentualna rywalka w 1/16 też wydaje się być w zasięgu, skoro z gry wypadła Elina Switolina.







![Pewne zwycięstwo Włochów w Lidze Narodów. Nie stracili seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N23FWVSGV3PDQ-C401.webp)



![Pewne zwycięstwo Amerykanów w Lidze Narodów. Rywale bezradni [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N22BOBNDWFG1P-C401.webp)


