Magda Linette zdecydowała się na rozegranie aż trzech turniejów na nawierzchni trawiastej przed Wimbledonem. Najpierw zaczęło się od bolesnej porażki w pierwszej rundzie WTA 250 w 's-Hertogenbosch w starciu z Bernardą Perą. Później przyszedł znacznie lepszy występ w imprezie tej samej rangi, tyle że w Nottingham. Nasza reprezentantka pokonała m.in. Alexandrę Ealę oraz Clarę Tauson. Ostatecznie zatrzymała się na półfinale, przegrywając z Dajaną Jastremską. Tak się złożyło, że poznanianka trafiła na Ukrainkę także w premierowej fazie zmagań w Eastbourne. 33-latka nie dokończyła meczu. W połowie drugiego seta zaczęło dokuczać jej kolano i skreczowała.
Dyspozycja zdrowotna Linette przed Wimbledonem stanowiła zatem spory znak zapytania. A to było tym bardziej niepokojące, że Polka nie miała ostatnio najlepszych wspomnień związanych z wielkoszlemowymi imprezami. Magda miała na swoim koncie serię siedmiu przegranych spotkań z rzędu w tych rozgrywkach, sześć razy po kolei odpadła po pierwszej rundzie. W Londynie pojawiła się szansa na przełamanie, bowiem rozstawiona z "27" zawodniczka trafiła na kwalifikantkę - Elsę Jacquemot, mistrzynią juniorskiego French Open 2020. Reprezentantka Francji walczyła kilka tygodni temu o 1/8 finału Roland Garros, otwiera się w nowym oknie z Lois Boisson. Jedyny dotychczasowy pojedynek pomiędzy Linette i Jacquemot rozstrzygnął się na korzyść Magdy. To Polka przystępowała do spotkania w roli faworytki.
Wimbledon: Magda Linette - Elsa Jacquemot w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Linette. Polka źle weszła w spotkanie, przegrała pierwsze trzy akcje. Poznanianka musiała bronić break pointów, dwie okazje rywalki udało się zniwelować. Przy trzeciej Jacquemot dopięła jednak swego i już na "dzień dobry" pojawiło się przełamanie. Po zmianie stron Francuzka podwyższyła prowadzenia na 2:0. Na szczęście Magdzie szybko udało się dogonić Elsę. W czwartym gemie mieliśmy powtórkę sytuacji z premierowego rozdania, tylko w odwrotną stronę. Dzięki temu na tablicy wyników pojawił się remis 2:2.
Gdy wydawało się, że poznanianka powoli łapie rytm i zaczyna grać swój tenis, nastąpił kolejny zwrot akcji. Linette przegrała zaciętego gema, w którym miała trzy szanse na 3:2. Kwalifikantka znów złapała swoje momentum i przejęła kontrolę nad wydarzeniami. W siódmym rozdaniu Polka ponownie została przełamana, tym razem do zera. Przy stanie 5:2 Elsa serwowała po zwycięstwo w premierowej odsłonie. Wtedy rywalka się nieco spięła. Magda wykorzystała słabszy fragment przeciwniczki i dorzuciła trzecie "oczko" na swoje konto, przedłużając nadzieje na sukces w pierwszej partii.
Po chwili Francuzka miała setbola przy podaniu poznanianki. Później 33-latka zgarnęła... sześć punktów z rzędu. Polka poszła za ciosem i wyrównała na 5:5. Rollercoaster trwał, napięcie udzielało się obu zawodniczkom. Magda miała problem z tym, by wyjść na prowadzenie. W jedenastym gemie ponownie dała się przełamać, przez co Jacquemot dostała trzecią szansę na zamykanie partii przy swoim podaniu. Pojawiły się kolejne dwa setbole, ale pod presją nasza reprezentantka radziła sobie świetnie. Przetrwała trudny moment i doczekała się piłki na 6:6. Wykorzystała ją i ostatecznie o wyniku premierowej odsłony decydował tie-break.
Poznanianka wygrała pierwszy punkt kluczowej rozgrywki, ale później inicjatywa znów należała do Elsy. W pewnym momencie mistrzyni juniorskiego Roland Garros 2020 wyszła na 6-4, miała czwartego i piątego setbola. Zawodniczka z Francji znów nie postawiła "kropki nad i". Linette zgarnęła trzy akcje z rzędu i w końcu doczekała się swojej szansy na zamknięcie partii. Wtedy Jacquemot popisała się asem. Decydujące dwa punkty trafiły w ręce Magdy. Ostatecznie to Polka triumfowała w premierowej odsłonie 7:6(7).
Po boleśnie przegranym secie, kwalifikantka udała się do szatni. Przebywała w niej na tyle długo, że po powrocie na kort otrzymała ostrzeżenie od sędziego. Linette dała się niestety wybić z rytmu, znów to Jacquemot nadawała ton rywalizacji na początku drugiej partii. W drugim gemie Francuzka przełamała Polkę za drugim break pointem. Potem Magda wygrała pierwsze dwa punkty przy serwisie przeciwniczki, ale później zaczęła popełniać proste błędy, które w konsekwencji przerodziły się w prowadzenie 3:0 po stronie reprezentantki Trójkolorowych.
Po zmianie stron nasza zawodniczka wywalczyła swoje premierowe "oczko" w drugiej części pojedynku. Jak się później okazało - był to jedyny gem wygrany przez poznaniankę w tym fragmencie meczu. W następnych minutach 33-latka zupełnie zgasła. W trakcie szóstego rozdania Jacquemot wykorzystała trzeciego break pointa i przy stanie 5:1 serwowała po zwycięstwo w secie. Kwalifikantka dopięła swego. Linette miała problem z dobiegnięciem do niektórych piłek i ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 6:1.
Przed decydującą odsłoną to Magda wybrała się na dłuższą przerwę do szatni, ale w jej przypadku wszystko odbyło się w ramach regulaminowego czasu. Kilka minut odpoczynku dobrze wpłynęło na poznaniankę. Od pierwszego gema Linette podniosła swój poziom gry, bardzo pewnie utrzymała serwis do zera. Rywalka dzielnie dotrzymywała jednak kroku naszej reprezentantce. Oglądaliśmy najlepszy jakościowo fragment w całym meczu. Na premierowe break pointy w tej partii trzeba było zaczekać aż do szóstego rozdania. Poznanianka miała w sumie trzy okazje na 4:2, ale nie zdołała wykorzystać żadnej z nich. Jacquemot doprowadziła do remisu.
Zbliżaliśmy się do decydującego rozstrzygnięcia. W dziewiątym gemie to Magda, która do tej pory nie miała problemów w trzeciej partii, musiała bronić piłek na przełamanie. Przy pierwszej to Elsa popełniła błąd, ale przy drugiej minimalną pomyłkę zanotowała poznanianka. To oznaczało, że przy stanie 5:4 Francuzka otrzymała szansę na zamknięcie pojedynku przy swoim podaniu. Jacquemot wykorzystała swoją szansę. Kwalifikantka wykorzystała pierwszego meczbola i triumfowała 6:7(7), 6:1, 6:4. W drugiej rundzie Wimbledonu zagra z Belindą Bencić. Z kolei Magda wciąż musi poczekać na wielkoszlemowe przełamanie.
Dokładny zapis relacji z meczu Magda Linette - Elsa Jacquemot jest dostępny TUTAJ.
Główna rywalizacja w Londynie potrwa do 13 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące turnieju można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interia Sport. Transmisje z Wimbledonu przeprowadza Telewizja Polsat. Relacje tekstowe z meczów naszych reprezentantów będą dostępne w naszym serwisie.




















