Lewis Hamilton niewpuszczony na Wimbledon. Tym podpadł organizatorom
Fani sportu z Wielkiej Brytanii nie mogą narzekać na brak emocji - podczas gdy na kortach Wimbledonu trwa trzeci w tym sezonie wielkoszlemowy turniej tenisowy, w najbliższy weekend kierowcy Formuły 1 rywalizować będą na torze Silverstone. Lewis Hamilton swego czasu dostąpił ogromnego zaszczytu i otrzymał zaproszenie do Loży Królewskiej, aby finał singla panów oglądać z jak najlepszej perspektywy. Legendarny kierowca ostatecznie nie został jednak wpuszczony na kort centralny, gdyż... złamał zasady.

Jak co roku na przełomie czerwca i lipca Londyn stał się światową stolicą tenisa. To właśnie tam, na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club, od wielu już lat rozgrywana jest jedna z czterech imprez wielkoszlemowych - Wimbledon. To, co wyróżnia tej turniej na tle innych imprez tej rangi, to gra na trawiastych kortach oraz wieloletnie przywiązanie do tradycji, takich jak biały strój zawodników czy serwowanie truskawek z bitą śmietaną. Turniej odbywa się w wyjątkowej atmosferze, łącząc sport na najwyższym poziomie z elegancją i historią, co sprawia, że zwycięstwo w Wimbledonie jest marzeniem każdego tenisisty.
To samo z resztą powiedzieć można o fanach tenisa - chyba każdy marzy bowiem o tym, aby pewnego dnia móc obejrzeć mecze Wimbledonu z trybun, a w szczególności z Loży Królewskiej umiejscowionej na korcie centralnym. Biletów na miejsca w niej usytuowane nie znajdziemy jednak w sprzedaży - nie są one bowiem dostępne publicznie.
Alarmujące doniesienia ws. sztabu Świątek. Chodzi o Abramowicz i Roiga
Jak mogłaby sugerować nazwa, w Loży Królewskiej powinni zasiadać jedynie członkowie rodzin królewskich z całego świata. W praktyce wygląda to jednak inaczej - zaproszenia do tak zwanego "Royal Box" otrzymują od prezesa All England Lawn Tennis and Croquet Club także uznani sportowcy, aktorzy, partnerzy handlowi oraz przedstawiciele brytyjskich siły zbrojnych.
Choć na Wimbledon przybywają na zaproszenie, ich również obowiązują określone zasady. Panie, na przykład, w Loży Królewskiej nie powinny pojawiać się w kapeluszach, aby nie zasłaniać widoku innym oglądającym. Panowie natomiast zobowiązani są do założenia marynarek i krawatów. Zasady te są ścisłe przestrzegane i nie dostosowanie się do nich - bez względu na uznanie czy popularność - grozi... nie wpuszczeniem na kort. Boleśnie przekonał się o tym Lewis Hamilton.
Siedmiokrotnemu mistrzowi świata Formuły 1 w 2015 roku odmówiono wstępu do loży przed finałem singla panów z udziałem Novaka Djokovicia i Rogera Federera, gdyż na wimbledońskie korty przybył w koszuli bez krawata z kwiatowym nadrukiem, chinosach i kapeluszu fedora. Kierowca wyścigowy odmówił włożenia krawata i marynarki, przez co ominął go pasjonujący pojedynek dwóch legend męskiego tenisa.
"Lewis był bardzo rozczarowany, że nie mógł zobaczyć finału" - mówił później rzecznik prasowy kierowcy.
Lewis Hamilton gotowy na Grand Prix Wielkiej Brytanii
Lewis Hamilton obecnie skupia się na Formule 1. Dla brytyjskiego kierowcy to już drugi sezon w barwach Ferrari, w którym radzi sobie znakomicie. Podczas GP Australii siedmiokrotny mistrz świata uplasował się tuż za podium, w GP Chin zajął trzecie miejsce, w Kanadzie i Monako był drugi, a podczas Grand Prix w Barcelonie sięgnął po pierwsze zwycięstwo z barwach zespołu z Maranello.
Podczas zmagań na Red Bull Ring w Austrii Brytyjczyk był piąty, a teraz czeka go szansa na podium przed własną publicznością. Już w ten weekend odbędzie się bowiem Grand Prix Wielkiej Brytanii.
Podolski spotkał się z miliarderem, zaczęli rozmawiać po polsku. Wszystko nagrano











