Kawa niemal jak Sabalenka w Brisbane. Polacy rozbili bank. Gigantyczne przelewy
W tym samym czasie w Brisbane oraz Perth i Sydney odbywały się dwie imprezy WTA rangi 500 - z jednej strony klasyczny turniej Brisbane International, z drugiej - United Cup. Za występ w tym drugim Iga Świątek już na wstępie miała zapewniony większy przelew niż Aryna Sabalenka za końcowy triumf w stolicy Queenslandu. Mało tego, niemal tyle samo co gwiazda z Białorusi zarobili nasi bohaterowie z miksta: Katarzyna Kawa i Jan Zieliński. Oto kwoty.

Pierwszy tenisowy tydzień w WTA oraz ATP został właśnie oficjalnie zakończony. Polska najlepsza w United Cup, Aryna Sabalenka w WTA 500 w Brisbane, Elina Switolina w WTA 250 w Auckland, a wśród panów: Daniił Miedwiediew w Brisbane (ATP 250) oraz Aleksandr Bublik w Hongkongu (ATP 250).
Teraz przed kibicami turniej z kolejnymi emocjami, choć bez większości gwiazd, ale już w przyszłą niedzielę ruszy Australian Open. Pierwsze wielkoszlemowe zawody w nowym sezonie.
W męskiej rywalizacji zapewne żaden z 32 rozstawionych graczy nie chce mieć na swojej drodze w początkowej fazie Huberta Hurkacza. Wrocławianin wrócił po blisko 7-miesięcznej przerwie z przytupem, ograł dwóch zawodników z najlepszej "10", w sumie wygrał aż cztery spotkania. I pokazał, że może być groźny dla tych najlepszych, nawet na dystansie do trzech wygranych setów.
Niepewność będzie zapewne związana z Igą Świątek - po jej dwóch porażkacj z Coco Gauff i Belindą Bencic. Niemniej występ reprezentacji Polski w United Cup trzeba uznać za wyjątkowo udany. Zakończył się historycznym triumfem, wykreował też nowych bohaterów. Ciekawe, czy Katarzyna Kawa i Jan Zieliński spróbują swoich sił w mikście w którymś z wielkoszlemowych turniejów. A jedno jest pewne - za swoje kapitalne występy zostali sowicie wynagrodzeni.
Lepiej niż gwiazdy w Brisbane.
United Cup. Ogromne pieniądze dla polskich tenisistów w Sydney. Łącznie - Ponad 1,7 miliona dolarów
W tej drugiej imprezie na nagrody przeznaczono niemal 1,7 miliona dolarów amerykańskich w WTA (500) oraz 800 tys. w ATP (250). W United Cup - niemal sześć milionów dla każdej z organizacji.
Aryna Sabalenka za wygraną otrzyma czek na 214 tys. dolarów, kolejnych kilka dołoży za występ deblowy. I tu już jest znacząca różnica, bo Iga Świątek, za sam prztjazd do Sydney, jako zawodniczka z TOP 10, mogła liczyć na 250 tys.

Łącznie Raszynianka dostanie przelew na niemal 487 tys. dolarów brutto. Większą część tworzy owo wpisowe, do tego dochodzą premie za trzy wygrane mecze w singlu (172 tys. dolarów) oraz premia za wygrane zespołu (64,9 tys. dolarów). Iga przegrała jednak akurat te spotkania, które były najlepiej płatne - z Gauff i Bencic. To w nich można było "podnieść" z kortu 450 tys. dolarów (155,9 tys. za półfinał oraz 296,2 tys. za finał) - i uczyniła to Bencic. Ona zyskała w United Cup najwięcej - 848,3 tys. dolarów.
A także Hubert Hurkacz, on pokonał Taylora Fritza i Stana Wawrinkę. Sydney opuści bogatszy o 667 tys. dolarów brutto. Dostał znacznie mniejsze startowe od Igi (60 tys. dla zawodników z miejsc 31-60), ale więcej wygrał w decydującej fazie na korcie.

To imponujące kwoty, ale przecież takie, a nawet wyższe, nasze największe gwiazdy otrzymały wielokrotnie. Za to dla Katarzyny Kawy i Jana Zielińskiego przelewy mają zupełnie inne znaczenie - oni zwykle zarabiają mniej. Tenisistka z Krynicy-Zdroju przez cały poprzedni sezon wygrała na korcie... 235672 dolary brutto - według oficjalnych danych WTA. A w Sydney wygrała już niemal 200 tysięcy, dokładniej zaś: 197300. Wpisowe dla drugiej singlistki z miejsca 201-250 to 15 tys. dolarów, 117400 to kwota za pięć triumfów deblowych, a 64,9 tys. - nagroda za zwycięstwa drużyny. U Jana Zielińskiego wygląda to podobnie - zarobił więcej o 15 tys., bo startowa stawka dla deblisty z miejsc 31-60 w rankingu ATP wynosiła 30 tys. Razem daje to - 212,3 tys. dolarów. Niemal dokładnie tyle, ile dostała Sabalenka w Brisbane.
A dzięki sukcesom drużyny narzekać też nie będą Katarzyna Piter (84,9 tys.) i Daniel Michalski (74,9 tys.), mimo że nie pojawili się na korcie. Byli członkami drużyny, gotowymi do wsparcia w awaryjnej sytuacji.










