Fortuna za bilety VIP na Wimbledon. Kosztują tyle, co nowe Lamborghini, celebryci ustawiają się po nie w kolejkach
Za nami 138. edycja Wimbledonu, podczas której rywalizacji największych gwiazd tenisa z trybun przyglądały się znane postaci ze świata show-biznesu. Wielu celebrytów, polityków i sportowców decyduje się na zakup biletów VIP na Wimbledon. Taka przyjemność, choć wiąże się z wieloma udogodnieniami, jednak sporo kosztuje. Mowa tu o kwocie przekraczającej... milion złotych. Cena nie przeraża jednak gwiazd, które po wejściówki VIP ustawiają się w kolejce.

Wimbledon to jedna z najbardziej prestiżowych imprez sportowych świata. Co roku na trybunach kortu centralnego zasiadają znane osobistości ze świata polityki, sportu i show-biznesu, które z zapartym tchem przyglądają się rywalizacji najlepszych tenisistów świata. Od wielu już lat The Championships to nie jedynie wydarzenie sportowe, a bardziej możliwość zaistnienia w towarzystwie. David Beckham, Keira Knightley, Anna Wintour, Matthew McConaughey, Stanley Tucci - oni wszyscy wydają niebotyczne pieniądze, aby obserwować walkę o wielkoszlemowe trofea ze specjalnie przygotowanych na tę okazję stref VIP. Takie przyjemności jednak sporo kosztują.
Bilety VIP na Wimbledon. Na takie przeżycia mogą pozwolić sobie jedynie nieliczni
Jak ujawniają profile Business Bulls i Marketing Mentor, bilety VIP na Wimbledon to gratka jedynie dla najbogatszych fanów tenisa. Nie wszyscy bowiem mogą pozwolić sobie za ekskluzywne wejściówki na SW19, których cena sięga... 275 tys. dolarów, a więc ponad 1 mln złotych. Co ciekawe, taniej wyniósłby nas zakup niektórych modeli Lamborghini. Mowa tu oczywiście o autach prosto z salonu.
Bilety VIP na Wimbledon wiążą się jednak z wieloma udogodnieniami, o których kibice posiadający zwykłe wejściówki mogą jedynie pomarzyć. W cenę wliczone są m.in. miejsca imienne na Korcie Centralnym, jedzenie na poziomie restauracji z gwiazdkami Michelin oraz przebywanie w towarzystwie największych gwiazd ze świata show-biznesu. O tym, z jak wielkim prestiżem wiąże się bycie VIP-em na Wimbledonie, najlepiej świadczy fakt, że choć bilety te są horrendalnie drogie, rozchodzą się jak świeże bułeczki. Na ten moment wszystkie bilety VIP są wyprzedane aż do 2030 roku.
Kupno biletu VIP nie oznacza jednak, że ma się zapewnione prawo wejścia na teren obiektu. Podczas wielkoszlemowej imprezy dress code dotyczy bowiem nie tylko występujących na korcie tenisistów, ale również widzów. W 2015 roku siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Lewis Hamilton nie został wpuszczony na trybunę, gdyż spóźnił się na mecz, a w dodatku... nie miał na sobie krawata.












