Duży problem na Wimbledonie. 23:00 i koniec. Wyścig z czasem Coco Gauff
Od 2009 roku na Wimbledonie mamy do czynienia z tym samym problemem, choć może z perspektywy lokalnych mieszkańców błogosławieństwem. Mecze The Championships są kończone o 23:00 czasu lokalnego. Wszyscy doskonale znają obrazek, w którym o tej godzinie na kort wchodzi supervisor. Wtedy dochodzi do zawieszenia rywalizacji. Dlaczego tak się dzieje?

Fani Wimbledonu doskonale znają ten obrazek - wybija północ naszego czasu (23:00 lokalnego), a na kort wchodzi supervisor w eleganckim garniturze. Zazwyczaj słychać buczenie, bo wszyscy wiedzą, że nie idzie tam, by miło pogawędzić o pogodzie z tenisistami czy sędzią, ale by przerwać mecz i przenieść go na kolejny dzień.
Zazwyczaj dotyka to spotkań mężczyzn. W ostatnich latach doświadczyli tego Taylor Fritz z Giovvanim Mpetschim Perricardem, Hubert Hurkacz z Novakiem Djokoviciem (patrz zdjęcie główne) czy Stefanos Tsitsipas z Andym Murrayem. Takie decyzje spotykają się z dezaprobatą samych zawodników i wspomnianych fanów.
Rok temu Fritz był wściekły, bo jego wspomniane spotkanie zostało przerwane już o... 22:15, czyli 45 minut przed granicą. Właśnie skończył się czwarty set, Amerykanin był w gazie, bo po pierwszych dwóch przegranych partiach doprowadził do wyrównania. Znalazł się w świetnej pozycji, by wygrać 3:2. Ostatecznie i tak to zrobił, ale następnego dnia. Co ciekawe, piąty set potrwał 44 minuty. Gdyby więc liczyć przerwę po 4. partii, spotkanie najpewniej zostałoby przerwane tuż przed teoretycznie ostatnim gemem.
Myślę, że to było koło 22:17. Okropna decyzja. Nie można jej podejmować na podstawie hipotetycznych założeń. Ktoś z nich mógł wygrać piątego seta 6:2 w 30 minut
W takiej sytuacji 12 miesięcy temu był Ben Shelton z Rinkym Hijikatą. Wyszło kuriozalnie, gracze musieli opuścić arenę przy stanie 6:2, 7:5, 5:4. Pozostało mu "wyserwować" awans. Zrobił to dopiero nazajutrz, zajęło mu to około minuty. Tenisiści więc nie zdążyli się nawet spocić, a już spotkanie zostało rozstrzygnięte. To stało się niejako symbolem nadgorliwości, a może po prostu poprawnym egzekwowaniem przepisów.

Nie ma nocnego grania na Wimbledonie. "Zrównoważenie potrzeb lokalnych mieszkańców"
Polscy kibice nie mieli okazji przeżywać czegoś takiego przy okazji któregoś ze starć Igi Świątek, ale ze wspomnianym Hurkaczem już tak. Spotkanie 4. rundy w 2023 roku było bardzo zacięte, Serb wygrał pierwsze dwa sety po tie-breakach. Kontynuacja miała miejsce kolejnego dnia. "Hubi" zaczął ją od zwycięstwa 7:5, ale w czwartej odsłonie "Nole" wygrał 6:4 i przeszedł do ćwierćfinału.
Blisko przerwania było też w niedzielę. Supervisor pokazał o 22:56 Coco Gauff, że pozwoli na rozegranie jeszcze tylko jednego gema. Amerykanka prowadziła 5:4 w trzecim secie i musiała "wyserwować" wygraną, inaczej spotkanie zostałoby przeniesione na poniedziałek. Zawodniczka urodzona w Atlancie dała radę i po ostatniej piłce wykonała gest "zegarka".
Skąd się to wszystko bierze? Chodzi o tzw. "curfew", czyli godzinę policyjną. O 23:00 zaczyna obowiązywać cisza nocna. Wprowadzono ją w 2009 razem z inauguracją dachu na korcie centralnym. Dlaczego? Lokalna społeczność zgłaszała skargi - poziom hałasu w późnych porach był jej zdaniem zbyt wysoki.
"To warunek logistyczny wprowadzony w celu zrównoważenia potrzeb lokalnych mieszkańców (...) Kluczowym zagadnieniem jest zapewnienie łączności transportowej i bezpiecznego powrotu kibiców do domu" - argumentował w 2018 roku All England Club.
Dodajmy też jednak, że zdarzały się w historii drobne naciągnięcia. W 2012 roku pozwolono Andy'emu Murrayowi grać do 23:02. Dwie minuty wcześniej był o gema od zwycięstwa. - Zwyciężyła elastyczność i zdrowy rozsądek. Od 22:00 byliśmy w kontakcie z All England Club, nasi pracownicy rozmawiali z dyrektorem turnieju. Zawsze mówiliśmy, że z tych wstępnych ustaleń należy korzystać z rozwagą, więc cieszę się, że zwyciężyła elastyczność i zdrowy rozsądek, bo mamy zobowiązania zarówno wobec mieszkańców, jak i wobec tenisa - mówił wtedy przewodniczący rady gminy Merton Stephen Alambritis.
Jak już pisaliśmy, 13 lat później nie pozwolono na to samo Sheltonowi. Wtedy już zabrakło "elastyczności i zdrowego rozsądku".






![Podopieczna Polki odpadła z Wimbledonu. Najlepsze akcje Kostiuk [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16TA2VBYUGP9-C401.webp)

![O której mecz Polska - Niemcy? Gdzie oglądać siatkarzy? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N12ER7LIOXNGB-C401.webp)


