Magdalena Fręch rozegrała przed Wimbledonem cztery spotkania na trawie, każde z nich stoczyła z wysoko notowanym zawodniczkami. Zaczęło się od porażki w dwóch setach z Dianą Sznajder na turnieju WTA 500 w Queen's Club. Później przyszedł triumf w pierwszej rundzie zmagań w Berlinie z Mirrą Andriejewą. Polka była o krok od ćwierćfinału, prowadziła 3:0 40-15 w trzecim partii meczu z Amandą Anisimovą. Ostatecznie ten mecz zakończył się jednak wygraną Amerykanki. Potem 27-latka rozegrała jeszcze trzysetową batalię z Clarą Tauson w Bad Homburg, która padła łupem reprezentantki Danii. Zawodniczka pochodząca z Łodzi została zatem solidnie przetestowana.
Piątkowe losowanie drabinki Wimbledonu wskazało, że pierwszą przeciwniczką Fręch w Londynie ma być Anastazja Potapowa. Kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania okazało się jednak, że Rosjanka wycofała się z turnieju. W jej miejsce wskoczyła szczęśliwa przegrana z eliminacji - Victoria Mboko. I to wcale nie musiała być dobra informacja dla naszej reprezentantki. 18-latka błyszczały w tym sezonie, wdarła się do pierwszej setki rankingu. W Rzymie postraszyła Coco Gauff, urywając Amerykance seta. Zapowiadało się na wymagające starcie dla Magdaleny - tym bardziej, że znalazła się w trudnej sytuacji, nagle musiała się dostosować pod inną rywalkę.
Wimbledon: Magdalena Fręch kontra Victoria Mboko w pierwszej rundzie
Fręch dała się zaskoczyć już w pierwszym gemie. Chociaż Polka prowadziła 30-15 przy własnym podaniu, doszło do break pointów dla przeciwniczki. Mboko wykorzystała drugą okazję i wyszła na prowadzenie. Po zmianie stron podwyższyła je do wyniku 2:0. Później nasza reprezentantka próbowała odrabiać stratę, miała jedną okazję w trakcie czwartego rozdania. Ostatecznie zacięty gem trafił jednak w ręce Victorii. Zawodniczka występująca w barwach Kanady próbowała przejmować inicjatywę, sprawiała sporo kłopotów Magdalenie.
Tenisistka pochodząca z Łodzi nie mogła za bardzo zbudować sobie przewagi po serwisie, przez co musiała bronić kolejnych break pointów. Finalnie zdołała jednak oddalić trzy szanse rywalki na 4:1 i dorzuciła drugie "oczko". Mboko kontrolowała jednak sytuację na korcie. Nawet w ósmym gemie, gdy było 15-30 z jej perspektywy, zdołała wyjść z opresji. Fręch dawała się zepchnąć do defensywy i już niestety w trakcie dziewiątego rozdania set dobiegł końca. Victoria wygrała trzy kluczowe akcje i ostatecznie zwyciężyła w premierowej odsłonie 6:3.
Druga partia rozpoczęła się bardzo dobrze z perspektywy Magdaleny. Reprezentantka Kanady rozluźniła się po wygranej w pierwszym secie i została przełamana do 15. Po chwili Mboko szybko zniwelowała jednak stratę, a potem wyszła na prowadzenie i mogła znów dyktować warunki na korcie. Ciężar gry został przerzucony na stronę zawodniczki pochodzącej z Łodzi. W szóstym gemie Fręch nie poradziła sobie z tym faktem. Chociaż 27-latka miała piłkę na 3:3, ostatecznie doszło do kolejnego breaka na korzyść młodszej zawodniczki.
Ten moment okazał się kluczowy dla losów całego pojedynku. Magdalena nie zdołała już przeciwstawić się rywalce, w kolejnych dwóch gemach zdobyła zaledwie jeden punkt. Ostatecznie 97. rakieta świata pokonała 24. tenisistkę rankingu 6:3, 6:2. W drugiej rundzie Wimbledonu reprezentantka Kanady zmierzy się z Hailey Baptiste lub Soraną Cirsteą.
Dokładny zapis relacji z meczu Magdalena Fręch - Victoria Mboko jest dostępny TUTAJ.
Główna rywalizacja w Londynie potrwa do 13 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące turnieju można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interia Sport. Transmisje z Wimbledonu przeprowadza Telewizja Polsat. Relacje tekstowe z meczów naszych reprezentantów będą dostępne w naszym serwisie.
















