Alana Ważnego od niedawna znają już nie tylko polscy kibice. Nasz młody rodak w czerwcu zyskał spory rozgłos, gdy wraz z Oskarim Paldaniusem zwyciężył w deblowych zmaganiach chłopców na Rolandzie Garrosie. W całym turnieju wspomniana para straciła zaledwie jednego seta. Triumfatorzy zaimponowali zwłaszcza w finale, gdy rozbili Noaha Johnstona oraz Benjamina Willwertha 6:2, 6:3.
"Na pewno jestem bardzo zadowolony, tak samo jak mój partner Oskari Paldanius, który bardzo pomógł mi w dojściu do tego finału i wygraniu. Gramy ze sobą już dość długi czas i to jest nasz na pewno dotychczas największy sukces. Miejmy nadzieję, że powtórzymy takie trofea jeszcze w tym roku, na Wimbledonie czy na US Open" - mówił w Paryżu nastolatek w rozmowie z Arturem Gacem z Interia Sport.
Alan Ważny już wygrywa na juniorskim Wimbledonie. Niebawem zagra o ćwierćfinał debla
I misja pod tytułem "Wimbledon 2025" rozpoczęła się w poniedziałkowe popołudnie. Tym razem przeciwnicy spoglądają na polsko-fiński duet zupełnie inaczej niż we Francji. Obaj po niedawnym triumfie zyskali też mnóstwo pewności siebie. O klasie zwycięzców Rolanda Garrosa przekonali się dziś Shion Itsusaki i Rethin Pranav Senthil. Rozstawieni z czwórką faworyci załatwili sprawę w nieco ponad trzy kwadranse.
Niebywały wyczyn Sabalenki, pisze historię na Wimbledonie. Świątek w tyle
Oba sety kończyły się identycznymi rezultatami. Para Alan Ważny/Oskar Paldanius kompletnie bezradnym przeciwnikom oddała zaledwie dwa gemy i pewnie zameldowała się w kolejnej rundzie. Prawdziwa demolka miała miejsce w partii otwarcia. Zakończyła się ona po zaledwie osiemnastu minutach. O ćwierćfinał turnieju poniedziałkowi triumfatorzy zmierzą się z duetem Mark Ceban/Cruz Hewitt. Najbliżsi rywale także rozpoczęli Wimbledon perfekcyjnie, od wygranej bez straty seta. Oby w starciu z Polakiem oraz Finem mieli znacznie więcej problemów.
Itsusaki/Senthil Kumar - Paldanius/Ważny 6:1 6:1













