Chwalińska jedyna. Możliwa wielka zmiana. W środowisku aż huczy
Na ten moment Maja Chwalińska jest jedyną tenisistką spoza Wielkiej Brytanii, która otrzymała w tym roku "dziką kartę" od Wimbledonu. To jednak może niebawem ulec zmianie. I to jakiej. Na liście pań wciąż pozostaje bowiem jedno wolne miejsce, a w środowisku aż huczy, że może ono przypaść w udziale Venus Williams. Czy to rzeczywiście realna opcja? Głos w tej sprawie zabrała Danielle Collins.

Do inauguracji tegorocznego Wimbledonu zostało jeszcze 10 dni, ale - jak przed każdym Wielkim Szlemem - emocje z nim związane czuć już teraz. W Polsce atmosferę podgrzała sprawa Mai Chwalińskiej, która mimo genialnego występu na Rolandzie Garrosie, spuentowanego finałem, musiała czekać na "dziką kartę", chcąc wystąpić z automatu w głównej drabince londyńskiej imprezy.
Ostatecznie nasza tenisistka znalazła się na liście zawodniczek wyróżnionych przez organizatorów, co wcale nie było oczywistością. Warto podkreślić, że Maja Chwalińska jako jedyna na tle reszty zestawienia nie reprezentuje Wielkiej Brytanii.
Poza 24-latką "dziką kartę" otrzymały także: Harriet Dart, Alicia Dudeney, Hannah Klugman, Mika Stojsavljevic, Katie Swan oraz Mimi Xu. Do tego grona dołączy jednak jeszcze jedna zawodniczka. A w środowisku huczy o tym, że może to być Serena Williams.
Wimbledon. Williams jak Chwalińska z "dziką kartą"? Collins komentuje
Słynna Amerykanka otrzymała już "dziką kartę" w grze podwójnej, zresztą do spółki ze swoją równie znaną siostrą Venus. Ale czy zobaczymy ją także w rywalizacji singlowej?
Głos w tej sprawie zabrała jej rodaczka - Danielle Collins, która wypowiedziała się na ten temat w studiu "Tennis Channel".
To całkiem możliwe. Przekonamy się
Po czym jednak dodała, że taki obrót spraw stanowiłby dla niej sporą niespodziankę.
- Byłbym nieco zaskoczona, gdyby Serena skorzystała z dzikiej karty w grze pojedynczej. Podczas swoich wystąpień na ostatnich konferencjach prasowych, stwierdziła, że gdyby chciała grać w grze pojedynczej, musiałaby więcej trenować. Myślę, że to, co robi teraz, ma sens - rozegra kilka meczów deblowych, a potem zobaczy, jak się sprawy potoczą. Nigdy jednak nie wiadomo. Jest w stanie zrobić wszystko, bo jest najlepszą zawodniczką wszech czasów - stwierdziła Danielle Collins, odnosząc się do całej sprawy.
To on przygotuje Chwalińską do Wimbledonu. "Gra, jak 90 procent dziewczyn w tourze"
Tegoroczny Wimbledon rozpocznie się 29 czerwca i potrwa do 12 lipca. Wśród pań tytułu broni Iga Świątek.














