Blamaż na Wimbledonie, To nie miało tak wyglądać. Klęska na oczach Roiga
Już za chwilę Iga Świątek przystąpi do obrony wywalczonego przed rokiem tytułu mistrzyni Wimbledonu. Polka po raz pierwszy pojawi się Londynie wraz ze swoim nowym trenerem Francisco Roigiem. Hiszpan przez lata współpracował ze słynnym Rafą Nadalem, z którym święcił ogrom sukcesów. Wimbledon jednak nie zawsze był dla tego duetu szczęśliwy. Jeden z turniejów okazał się być dla szkoleniowca Świątek najgorszym w historii.

Rok temu Iga Świątek na londyńskich kortach Wimbledonu zrobiła prawdziwą furorę, pierwszy raz w karierze wygrywając ten turniej wielkoszlemowy. Finał z Amandą Anisimovą zapisał się w historii tenisa. Raszynianka upokorzyła w nim Amerykankę, wygrywając wynikiem 6:0, 6:0.
Już we wtorek Świątek rozpocznie marsz po obronę tytułu. Rywalką Polki w pierwszej rundzie będzie Taylor Townsend - 30-letnia Amerykanka notowana aktualnie na 81. miejscu w rankingu WTA. Obie zawodniczki po raz pierwszy staną naprzeciw siebie. Triumfatorka tego spotkania w drugiej rundzie trafi na lepszą z pary Karolina Pliskova / Tereza Valentova.
Dla Świątek będzie to pierwszy Wimbledon, w którym wystartuję trenując pod okiem Francisco Roiga. Doświadczony Hiszpan od dekad jest stałym bywalcem turnieju w Londynie. Jedna z wizyt zakończyła się dla niego w wyjątkowo gorzki sposób.
Roig cztery lata po zakończeniu kariery tenisisty postanowił dołączyć do sztabu Rafaela Nadala, w którym pełnił funkcję drugiego trenera. Wraz z hiszpańską legendą współpracowali przez kolejnych 17 lat, świętując razem szereg sukcesów.
Nadal w swojej karierze wygrał aż 22 turnieje wielkoszlemowe. Najwięcej triumfów święcił rzecz jasna na kortach Rolanda Garrosa. Londyńska trawa nie była dla Hiszpana wymarzoną nawierzchnią - triumfował na niej tylko dwukrotnie w 2008 i 2010 roku, a trzykrotnie grał w finałach.
Wyjątkowy zarówno dla Nadala, jak i Roiga była 127. edycja Wimbledonu rozegrana w 2013 roku. Hiszpański gigant wówczas jedyny raz w karierze odpadł z londyńskiego turnieju wielkoszlemowego już w pierwszej rundzie. Dla Roiga do dzisiaj jest to jedyny przypadek, by jego podopieczny wyjechał z Londynu już na tak wczesnym etapie.
Koszmarny Wimbledon dla Rafy Nadala. Podopieczny Francisco Roiga był bezradny
Nadal przyjechał wówczas na Wimbledon z myślą pomszczenia ostatniej fatalnej edycji. W 2012 roku Hiszpan przegrał w drugiej rundzie z Lukasem Rosolem, a krótko później przedwcześnie zakończył sezon z powodu urazu kolana. Po okresie rekonwalescencji Nadal wrócił w wielkim stylu, a do Londynu przyleciał jako mistrz French Open.
W 2013 roku Nadal jako zawodnik rozstawiony z "piątką" w pierwszej rundzie trafił na Steve'a Darcisa - Belga sklasyfikowanego przed tym turniejem na 135. miejscu w rankingu ATP. Potyczka ta zakończyła się jedną z największych sensacji w historii Wimbledonu. Nadal przegrał w trzech setach 6:7, 6:7, 4:6. W trakcie meczu wyraźnie widać było, że Hiszpan zmaga się z problemami zdrowotnymi. Sam zainteresowany po porażce nie miał zamiaru tłumaczyć się potencjalnym urazem kolana.
- To nie czas, żeby o tym mówić. W każdym momencie próbowałem dać z siebie wszystko, ale tego popołudnia nie mogłem nic zrobić. Jedyne, co mogę dziś powiedzieć, to pogratulować Steve'owi Darcisowi. Rozegrał fantastyczny mecz. Wszystko, co dziś powiem o moim kolanie, to wymówka, a nie lubię szukać wymówek, kiedy przegrywam mecz tak jak dzisiaj. On nie zasługuje na żadną wymówkę - skomentował Hiszpan.
Co interesujące, porażka Nadala okazała się bardzo korzystna dla Łukasza Kubota. Polak w drugiej rundzie miał grać z triumfatorem tego starcia, lecz ostatecznie Darcis wycofał się z Wimbledonu przez kontuzję barku. Kubot ostatecznie w Londynie osiągnął życiowy sukces, docierając do ćwierćfinału. Tam uległ Jerzemu Janowiczowi, który z kolei w półfinale odpadł z Andym Murray'em.
Zobacz również:













