Awans Kostiuk do ćwierćfinału singla i taka decyzja. Ukrainka oddała walkowera
Marta Kostiuk przeniosła znakomitą formę z mączki na korty trawiaste i również na tej nawierzchni odnosi najlepsze rezultaty w swojej dotychczasowej zawodowej karierze. Podopieczna Sandry Zaniewskiej awansowała wczoraj do pierwszego ćwierćfinału Wimbledonu. W batalii o najlepszą "4" trafiła na Jasmine Paolini. Kilka godzin po zakończeniu spotkania z Ashlyn Krueger, pojawiła się informacja o radykalnej decyzji Ukrainki przed rywalizacją z Włoszką. Oto szczegóły.

Po tym, jak Marta Kostiuk miała niesamowity sezon na mączce, można się było zastanawiać czy będzie w stanie przenieść tę dyspozycję na trawę. Dotychczas Ukrainka po lepszych momentach trafiała na słabsze. Reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów zdobyła dwa tytuły na kortach ziemnych, wygrywając turnieje WTA 1000 w Madrycie oraz "250" w Rouen. Pierwszy przegrany mecz na tej nawierzchni w 2026 roku zanotowała w dopiero 18. spotkaniu, podczas półfinału Roland Garros z Mirrą Andriejewą.
Podopieczna Sandry Zaniewskiej totalnie odpuściła zmagania podprowadzające pod Wimbledon. Postawiła na odpoczynek i spokojny trening. I już można powiedzieć, że w jej przypadku był to bardzo dobry krok. W Londynie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Trudnych chwil nie brakowało, ale póki co Kostiuk świetnie sobie z nimi radzi. Wczoraj grała o pierwszy w karierze awans do najlepszej "8" wielkoszlemowej rywalizacji na trawie. Wróciła ze stanu 2:4 w drugim secie i pokonała Ashlyn Krueger 6:4, 6:4. Warto dodać, że do momentu rozpoczęcia poniedziałkowego starcia, Amerykanka posiadała bilans 16-1 na tej nawierzchni w sezonie 2026.
Ukrainka notuje kolejny bardzo dobry rezultat, który mocno przybliża ją do awansu do TOP 10, a to wcale nie musi być koniec. W ćwierćfinale trafiła na Jasmine Paolini. Włoszka miała dotychczas słaby sezon, źle zainaugurowała także rozgrywki w Londynie. W premierowej rundzie przegrała pierwszego seta z Robin Montgomery wynikiem 0:6. Potem zdołała się jednak podnieść i wczoraj wyeliminowała pogromczynię Igi Świątek - Alexandrę Ealę.
Wimbledon: Marta Kostiuk odpuszcza jedną konkurencję
Kilka godzin po zakończeniu meczu Kostiuk z Krueger pojawiła się informacja dotycząca Marty. Okazało się, że reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów stawia wszystko na jedną kartę podczas tegorocznego Wimbledonu. Podopieczna Sandry Zaniewskiej miała jeszcze wczoraj wystąpić w deblu, razem z Eleną-Gabrielą Ruse. Przeciwniczkami na korcie numer 2 miały być rozstawione z "9" Ellen Perez/Demi Schuurs. Ostatecznie Ukrainka oraz Rumunka oddały mecz walkowerem. Dzięki temu rywalki bez gry zameldowały się w najlepszej "8" par zmagań w Londynie.
Kostiuk będzie miała w związku z tym więcej czasu na odpoczynek przed ćwierćfinałem singla z Paolini, który już jutro. Dla obu zawodniczek będzie to niezwykle istotny pojedynek. Marta może po nim wirtualnie wskoczyć do TOP 10 rankingu WTA, chociaż wcale nie jest powiedziane, że się w niej utrzyma, bowiem z tyłu występuje także napór w postaci Lindy Noskovej czy Naomi Osaki, które również awansowały do tej fazy w singlu. Szykuje się zatem zacięta rywalizacja o miejsce w czołowej dziesiątce kobiecego zestawienia po Wimbledonie.
Główne zmagania w Londynie potrwają do 12 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące Wimbledonu można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interia Sport.

















