Aryna Sabalenka obnażona. I to tuż przed startem Wimbledonu. Brutalna prawda
Aryna Sabalenka do tegorocznego Wimbledonu przystąpi jako liderka światowego rankingu i trzykrotna półfinalistka tego turnieju, co w teorii stawia ją w roli faworytek do sięgnięcia po Wielkiego Szlema. W teorii, bo sami organizatorzy w relacji z konferencji prasowej białoruskiej tenisistki postanowili obnażyć prawdę o jej ostatnich występach. Wyliczono kolejne potknięcia zawodniczki z Mińska, ale też oddano głos samej zainteresowanej. A ta nie bała się przyznać, że korzysta z profesjonalnej pomocy. Oto szczegóły.

Wielkoszlemowy Wimbledon rozpoczyna się w poniedziałek 29 czerwca, tego dnia na kort wybiegnie m.in. Maja Chwalińska, kilka godzin później w akcji zobaczymy z kolei Arynę Sabalenkę. Białoruska tenisistka jeszcze nigdy nie wygrała wielkoszlemowej imprezy rozgrywanej w Londynie, najdalej docierała do półfinału, w sumie osiągnęła ten etap trzykrotnie - w 2021, 2023 i 2025 roku.
Sabalenka od dawna utrzymuje się na tenisowym szczycie, powinna być więc upatrywana w roli jednej z poważnych kandydatek do sięgnięcia po tytuł, którego w tym roku będzie broniła Iga Świątek. Organizatorzy Wimbledonu przy okazji publikacji relacji z konferencji prasowej z udziałem 28-latki postanowili jednak obnażyć brutalną prawdę na jej temat - ostatnie wyniki nie przemawiają na korzyść gwiazdy.
"Czterokrotna triumfatorka Wielkiego Szlema przystępuje do Wimbledonu 2026 jako trzykrotna półfinalistka i najwyżej rozstawiona tenisistka, która przez ostatnie 19 miesięcy nieprzerwanie utrzymywała się na pierwszym miejscu w rankingu, a jej gra siłowa najwyraźniej idealnie pasuje do gry na trawie. Dlatego nawet najbardziej zagorzały krytykant mógłby przyznać, że nie maluje to obrazu gigantycznego przygnębienia. A jednak… ostatnio zawodniczka z tatuażem tygrysa straciła swój ryk" - wypunktowali organizatorzy na oficjalnej stronie rozgrywek.
Aryna Sabalenka korzystała z pomocy psychologa. Po raz kolejny w karierze
W cytowanym tekście przypomniano, że po wygraniu turnieju WTA 1000 w Miami w marcu Sabalenka w żadnym turnieju na mączce nie awansowała dalej niż do ćwierćfinału. A to nie koniec, swoje występy w Roland Garros i Berlinie kończyła porażką 0:6 w decydującym secie.
Teraz podczas konferencji poprzedzającej Wimbledon tenisistkę z Mińska zapytano o to, jak radziła sobie po tych bolesnych porażkach. Sabalenka wyznała, że po odpadnięciu z Roland Garros potrzebowała kilku dni na regenerację, a pocieszenie znalazła w małych przyjemnościach.
Kilka paczek chipsów, trochę słodyczy i jestem gotowa. Musiałam tylko opuścić miejsce, w którym to wszystko się wydarzyło, i wtedy poczułam się trochę lepiej
Białorusinka nie zamierzała też ukrywać, że jeszcze przed turniejem w Berlinie, którym zainagurowała sezon na kortach trawiastych, wróciła do pracy z psychologiem sportowym.
"Mam wrażenie, że chodzi głównie o mentalną stronę gry. Skontaktowałam się z nią. Nie chciałam szukać kogoś innego, bo trzeba przejść przez całą historię, opowiedzieć całą swoją historię, sprawić, by druga osoba lepiej cię zrozumiała. Poszłam do osoby, która zna mnie naprawdę dobrze. Na razie znowu pracujemy. Czuję, że potrzebuję kogoś, kto pomoże mi odrzucić wszystkie myśli i oczyścić głowę przed wielkim turniejem" - ujawniła.
Problemy mistrzyni US Open przed Wimbledonem. Polka czeka na szansę
Sabalenka dodała od razu, że wprawdzie dużo rozmawia z członkami swojego sztabu, ale pewnymi sprawami nie chce ich obciążać. Dlatego ważne jest dla niej, by mieć przy sobie osobę, z którą można porozmawiać i przy której można czuć się bezpiecznie. A taką rolę pełni psycholog sportowy.
Liderka rankingu WTA w pierwszej rundzie Wimbledonu zagra z Teodorą Kostović, będzie to pierwsze spotkanie tych zawodniczek. Mecz zostanie rozegrany w poniedziałek 29 czerwca na korcie centralnym jako drugi od godz. 14:30.










![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)
